W czasach II Rzeczypospolitej Chodaczków Wielki znajdował się na terenach powiatu tarnopolskiego województwa tarnopolskiego. W czasie II wojny światowej wieś liczyła około 2800 mieszkańców, w znacznej większości Polaków.

W 1943 r., kiedy wśród ukraińskiej ludności wzmogły się antypolskie nastroje, we wsi powołano samoobronę, która skutecznie odparła kilka ataków UPA na początku 1944 r.

W kwietniu 1944 r. wieś znalazła się w strefie przyfrontowej. W połowie miesiąca została zajęta przez ukraińskich ochotników z 4. Pułku Policji SS, który zmierzał z odsieczą niemieckiej załodze oblężonej przez wojska radzieckie w twierdzy Tarnopol.

Na miejscu napastnicy przystąpili do systematycznego palenia zabudowań oraz mordowania mieszkańców wsi. Chwytanych palono w zamkniętych chatach i stodołach, do uciekających strzelano. Do pomieszczeń, w których ukrywali się ludzie, wrzucano granaty. Spalono większość budynków Ocalały tylko kościół i plebania oraz budynki, które były w pobliżu zabudowań Ukraińców.

Źródła historyczne podają rozbieżne informacje co do liczby ofiar rzezi. Wedle różnych szacunków było ich od 250 do 862. Pomordowanych pogrzebano we wspólnej mogile przy kościele rzymsko-katolickim w Chodaczkowie Wielkim, układając zwłoki warstwami.

Po wojnie ocalałych mieszkańców przesiedlono na tereny objęte nowymi granicami Polski. Wielu z nich zamieszkało w Gajkowie na Dolnym Śląsku, gdzie na miejscowym cmentarzu usypali symboliczną mogiłę ofiar zwieńczoną krzyżem, u stóp którego znajduje się urna z ziemią zabraną z mogiły w Chodaczkowie.