W październiku 1992 r. Rosja przekazała Polsce podstawowe dokumenty dotyczące zbrodni katyńskiej. Były to: notatka ludowego komisarza spraw wewnętrznych ZSRS Ławrientija Berii dla Józefa Stalina z 5 marca 1940 r., akceptująca jej treść uchwała Biura Politycznego WKP (b) z tego dnia oraz notatka szefa KGB Aleksandra Szelepina dla przywódcy państwa sowieckiego Nikity Chruszczowa z 3 marca 1959 r.

W tej samej uchwale Politbiuro zleciło NKWD rozstrzelać – obok 14,7 tys. jeńców – również 11 tys. więźniów, przetrzymywanych w więzieniach w tzw. zachodnich obwodach Ukrainy i Białorusi, jak w terminologii sowieckiej określano okupowane po 17 września 1939 r. przez ZSRS Kresy Wschodnie. Ofiarą masowej zbrodni padli więc nie tylko wojskowi i policjanci, ale także ludność cywilna.

Wyroki na więźniów miała wydawać „trójka” wysokich funkcjonariuszy NKWD, złożona z dwóch zastępców Berii: Wsiewołoda Mierkułowa i Bachcza Kobułowa, oraz Leonida Basztakowa – szefa 1. Wydziału Specjalnego NKWD ZSRS. Podstawą ich działalności miały być informacje przekazywane przez NKWD Ukrainy i Białorusi.

Na śmierć skazano przetrzymywanych w obozach dla jeńców wojennych w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie „byłych polskich oficerów, urzędników, obszarników, policjantów, agentów wywiadu, żandarmów, osadników i służby więziennej”, ale także – aresztowanych i znajdujących się w więzieniach NKWD zachodnich obwodów Ukrainy i Białorusi „członków różnorakich kontrrewolucyjnych organizacji, byłych obszarników, fabrykantów, byłych polskich oficerów, urzędników i uciekinierów”.

Jak wynika ze wspomnianej wcześniej informacji przekazanej przez szefa KGB, A. Szelepina, Chruszczowowi, na mocy decyzji „trójki” rozstrzelano 21 857 jeńców wojennych i więźniów, z czego 7305 więźniów z więzień zachodnich obwodów USRR i BSRR.

5 maja 1994 r. zastępca Szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, Andrej Chomicz, przekazał zastępcy Prokuratora Generalnego RP, Stefanowi Śnieżko wykaz 3435 aresztowanych w 1940 r. na Ukrainie polskich obywateli, nazywany tzw. ukraińską listę katyńską.

Był to spis więziennych akt osobowych wysłanych w listopadzie 1940 r. przez naczelnika 1. Wydziału Specjalnego NKWD USRR do naczelnika 1. Wydziału Specjalnego NKWD Związku Sowieckiego. Nazwano go ukraińską listą katyńską, gdyż mówił o ludziach, którzy byli również ofiarami zbrodni katyńskiej - cywilami rozstrzelanymi na terytorium USRS.

Wykaz miał układ alfabetyczny. Obok imienia, nazwiska, imienia ojca i daty urodzenia rozstrzelanego podano w nim numer listy dyspozycyjnej, według której dana osoba została wysłana na egzekucję (przewieziona z Kresów do jednego z trzech więzień ukraińskich). Na tej podstawie ustalono, że były 33 takie listy, a każda liczyła przeciętnie około 100 osób.

Zamordowani to: oficerowie i podoficerowie WP (w tym rezerwy), Korpusu Ochrony Pogranicza i funkcjonariusze Policji Państwowej, ziemianie, urzędnicy państwowi i samorządowi, działacze publiczni. Prócz Polaków na liście figuruje też kilkuset obywateli RP różnych narodowości, głównie Żydów i Ukraińców. Większość z nich przewieziono do Kijowa i zamordowano strzałem w tył głowy w więzieniu łukianowskim.

Zwłoki przykryte plandeką przewożono ciężarowymi samochodami do lasu w Bykowni pod Kijowem. Tam na wydzielonym dla potrzeb NKWD leśnym obszarze, w wykopanych wcześniej dołach, grzebano ofiary. Cały teren, ogrodzony wysokim płotem, strzeżony był przez wartowników. Pozostałe osoby wywieziono do więzień w Charkowie i Chersoniu – tam zostali rozstrzelani, a ich ciała pogrzebano w niewiadomym do dziś miejscu.

Pierwsze ekshumacje w Bykowni przeprowadzono już w 1971 r. Od 2001 r. uczestniczyli w nich polscy specjaliści prowadzący badania na zlecenie Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Do 2012 r. wydobyto szczątki 1992 polskich obywateli zamordowanych przez NKWD. Archeolodzy zdołali określić nazwiska dziewięciu z nich.