Jego nauki w duchu protestanckim są często sprzeczne z doktryną katolicką. W trakcie swoich wystąpień mówi o nowym Kościele”. Nie używa nazwy nowy Kościół”, ale że to, o czym mówi, jest nowym Kościołem”, wynika z jego słów. Oto drobny przykład – fragment wypowiedzi Zielińskiego na Litwie: Więc zobaczcie jak Duch Święty porusza się w swoim ciele. Przychodzi na tych, którzy są gotowi, zstępuje na tych, którzy są głodni i nie patrzy na etykietę. (…) Nie pytam się, czy jesteś święty, jak dobrym chrześcijaninem jesteś, czy w ogóle jesteś chrześcijaninem”.

Głównym atutem Zielińskiego są „uzdrowienia”. Jest zapraszany i zdobywa popularność głównie jako uzdrowiciel. Podnosi się jednak coraz więcej głosów, że żadnych uzdrowień nie dokonał, że, co najwyżej, jest to chwilowa poprawa samopoczucia.

W sobotę 11 maja 2019 roku Zieliński ma wielką szansę, by udowodnić, że jednak uzdrawia. Tego dnia zostaje, jako uzdrowiciel, zaproszony do programu, który ma olbrzymią oglądalność „Pytanie na śniadanie” (TVP2).

Zieliński twierdzi, że uzdrowił tysiące ludzi, często z najbardziej poważnych chorób (w tym z raka). W jednej ze swoich książek twierdzi ponadto, że uzdrawia (tak jak Kaszpirowski) na odległość, że uzdrowieni zostają ludzie, którzy oglądają go na youtube, a nawet osoby, którym ktoś, kto obejrzał Zielińskiego na youtube, przekazał jego uzdrowienie przez telefon i to do innego kraju.

W jaki sposób mógłby Zieliński udowodnić w „Pytaniu na śniadanie”, że faktycznie uzdrawia? Poprosiłbym redaktorów tego programu o zaproszenie do programu np. dwóch cenionych w środowisku lekarzy i przekazanie im wcześniej dokumentacji uzdrowienia (dokumentacja medyczna przed uzdrowieniem, bezpośrednio po uzdrowieniu i kilka lat po uzdrowieniu). Zieliński twierdzi, że taką dokumentację posiada. Przyprowadziłby też do programu osobę uzdrowioną.

Co zrobił Zieliński?

Przyprowadził do programu małego chłopca wraz z matką. Z wypowiedzi matki wynikało, że chłopiec przez kilka tygodni zwijał się z bólu i nie mógł chodzić, a lekarze nie mogli mu pomóc, bo badania niczego nie wykazywały. Matka opowiedziała, jak po seansie Zielińskiego chłopca przestało boleć i zaczął chodzić.

O żadnej dokumentacji medycznej nie może tu być nawet mowy, bo dokumentacja „przed” wskazuje na to, że chłopiec jest zdrowy.

W swoich wystąpieniach Zieliński twierdzi, że choroba często pochodzi od szatana, a on tylko wypędza złego ducha.

Zaprezentowany przez niego w „Pytaniu na śniadanie” przypadek uzdrowienia byłby tego dobrym przykładem. Jeżeli przyjmiemy, że demon doświadczył chłopca, a Zieliński działa w porozumieniu z demonami, to „wypędzenie” tego demona przez Zielińskiego byłoby „kaszką z mleczkiem”.