Apel do katolików

 

Bracia i Siostry w Wierze!

 

Na naszych oczach dzieje się historia. Ważniejsza nawet niż ta, którą tworzyli najwięksi cesarze, królowie, prezydenci i premierzy. Tu i teraz toczą się bowiem zmagania o obecność Kościoła w świecie. 

 

W ostatnich miesiącach byliśmy świadkami radykalnych ataków na Kościół. Celem było narzucenie nam, katolikom, poglądu, że nasi biskupi to niegodziwcy, ludzie zdemoralizowani, którzy tworzą i chronią system pedofilii.

 

Wiadomo, iż w pasterzy uderza się, by rozproszyły się owce. Nie chodzi o to, by twierdzić, iż nie zdarzały się przypadki poważnych nadużyć moralnych w postaci pedofilii. Nawet nie o to, by twierdzić, iż nasi biskupi zawsze stawali na wysokości zadania. Jednak wroga propaganda chciała nam katolikom wmówić, że chodzi o „system”, działania celowe, o to, że nasi biskupi i kapłani działali w złej wierze. 

 

Media publikowały specjalne raporty, czarne księgi. Nawet z wewnątrz Kościoła padały podobne głosy. „Istniał system, który chronił przestępców” pisał znany publicysta. Dbający o medialny rozgłos zakonnik twierdził, że biskupi powinni podać się do dymisji, hierarchów powinni wybierać wierni, a skala nadużyć w polskim Kościele jest taka, że powinien zostać wzięty pod nadzór państwowej komisji.

 

Później okazało się, że za taką działalnością stoją osoby o co najmniej wątpliwej reputacji. Choć niewątpliwie, ich działalność zdołała wielu, także katolikom, namieszać w głowach. Również dlatego, że udało im się nadużyć autorytetu Ojca Świętego. 

 

Jednak merytoryczna, pozbawiona emocji analiza zarzutów prowadziła do wniosku, iż są one pozbawione podstaw. Nie ma sensownych dowodów by twierdzić, iż któryś z polskich biskupów celowo, z premedytacją i systemowo działał, by chronić niemoralność. Wówczas ogłosiliśmy stanowisko dotyczące biskupa Diecezji Rzeszowskiej dowodząc, że wszelkie zarzuty wobec niego są bezzasadne. Obrażają nie tylko biskupa osobiście, ale wszystkich katolików. 

 

Obecnie pragniemy zaapelować do wszystkich katolików, by nie poddawali się tej propagandzie. Początkowo mogła ona robić wrażenie, gdyż można było powiedzieć - może rzeczywiście ktoś ma dowody na niegodziwe postępowanie naszych biskupów? Ale nic takiego nie nastąpiło, żadnych przekonujących dowodów nikt nie pokazał, więc należy uznać, że po prostu ich nie ma. Dlatego dziś powinniśmy wiedzieć, iż w pierwszym rzędzie chodziło o atak na Kościół. 

 

Łatwo też odgadnąć, z czego wynikała ta ofensywa. Dziś na Odrze przebiega granica. Na zachód od niej znajdują się stare stolice Europy, które porzuciły tradycyjną moralność będącą fundamentem naszej cywilizacji. Prawem obowiązującym w tych krajach stało się zrównanie homozwiązków z normalnymi małżeństwami czy homoadopcja. Faktycznym celem obecnej ofensywy  jest narzucenie teraz tego nam i dlatego wszelkimi sposobami próbuje się osłabić Kościół, który póki jest silny, będzie fundamentem prawdziwej moralności. Ostatecznym celem jest zniszczenie cywilizacji zbudowanej na rodzinie i małżeństwie rozumianym jako trwały związek kobiety i mężczyzny. 

 

Oprócz apelu do katolików, by nie dali się manipulować, pragniemy zwrócić się z prośbą również do naszych kapłanów. Ostatnie wydarzenia były dla was niewątpliwie ciężką próbą. Zapewne wszyscy spotkaliście się z obrzydliwymi insynuacjami zwłaszcza, jeśli pokazaliście się w miejscu publicznym w stroju duchownym. Może to rodzić zwątpienie, wręcz pokusę porzucenia stanu kapłańskiego i niestety obserwujemy takie przypadki. Prosimy, byście tego nie czynili. Jesteśmy przekonani, iż są to głosy wrzaskliwej, ale jednak mniejszości. Jesteście niezbędni. Bez was gmach Kościoła nie przetrwa obecnych ataków, które przecież jeszcze się nie skończyły. Do wszystkich katolików apelujemy, aby naszych księży otoczyli nie tylko modlitwą, ale także najbardziej dosłowną opieką. 

 

Ryszard Skotniczy  - Prezes Stowarzyszenia „Europa Tradycja”

Kazimierz Jaworski – Ruch Katolików Świeckich „Stop Laicyzacji”

Tomasz Kloc – Rycerz Kolumba