Premier mówił: "Dziękujemy naszym paniom, dziękujemy paniom domu, paniom Polski, naszym polskim kobietom za to, że strzegą domowego ogniska, że strzegą wartości tak bliskich sercu każdego Polaka. Jesteśmy za to wdzięczni".

Jak stwierdził: "Tak jak te grube mury baszty ostrzeszowskiej - dwumetrowe mury - mają chronić nasze wartości, polskie wartości, a nie jakieś fanaberie ideologiczne i rewolucja obyczajowa".

Dodał także: "Ta ostrzeszowska baszta niech będzie taką metaforą państwa polskiego. Państwo ma być tym podmiotem, który strzeże bezpieczeństwa wewnętrznego, który zapewnia to bezpieczeństwo również finansowe, które sprawia, że Polska jest dobrym miejscem do mieszkania, jest domem dla wszystkich, a w razie niebezpieczeństwa największego ma strzec naszych granic, mieć coraz silniejszą gospodarkę, coraz silniejszą armię. Czyli Polska ma być państwem, z którego Polacy są dumni. I taka będzie Polska, taka Polska się staje".

Opisywał również, na czym polega dzisiejsza walka: "Wiemy, na czym polega walka w dzisiejszym skomplikowanym świecie o nasze racje gospodarcze, racje polityczne, racje społeczne, walka o solidarność. Stoimy na straży polskiej wiary, polskiej służby całemu społeczeństwu i będziemy dążyć do zwycięstwa. Możemy osiągnąć to zwycięstwo tylko z wami, tylko z Polakami - to jest nasza przyszłość, to jest przyszłość Polski".