Kto uplasował się na bydgoskiej jedynce? Znany dziennikarz i propagandysta telewizyjny z okresu PRL Tadeusz Zwiefka. Nie powinno nas to dziwić. Wszak Platforma lubi prominentnych ludzi z tamtego okresu. To na jej plecach do Parlamentu Europejskiego weszły stare komuchy: Włodzimierz Cimoszewicz i Leszek Miller. Teraz promuje dziennikarza, który był telewizyjną twarzą tamtego mrocznego okresu.

Na listach PO nie mogło zabraknąć dawnych skompromitowanych polityków, pokroju Bartłomieja Sienkiewicza, tego od „państwa teoretycznego”, które jest jedynie „kamieni kupą”. W eurowyborach startował z sukcesem Radosław Sikorski inny bohater słynnej afery podsłuchowej z Sowy & Przyjaciół.

Na listach wyborczych znalazło się też miejsce dla Piotra Misiło, znanego z puszczania papierowych samolocików w posłów i szarży z krzesłem na nich. Obecnie poseł zaistniał publikując na twitterze tęczową flagę, a na jej tle symbol Polski Walczącej.

Ale to nie koniec. W wyborach jesiennych starych działaczy zaprawionych w bojach aferalnych będzie wspierał inny polityczny plankton. Na listy dostał się Rafał Lipski młody działacz ugrupowania Barbary Nowackiej. Kto ogląda telewizyjne Studio Polska będzie wiedział o kim mowa. Co sobotę zasiada w pierwszym rzędzie w studio i bezpardonowo atakuje Kościół, nazywając Mszę św. „teatrzykiem”, dzieci nienarodzone poddawane aborcji – płodem. Z bezczelna twarzą i z emblematem tęczowym w klapie wygłasza wiele bulwersujących bredni. Ostatnio zasłynął awanturą na temat pieśni powstańczej „Warszawskie dzieci”, wrzeszcząc, że to skandal promowanie tej bardzo popularnej piosenki z powstania sierpniowego, która legalizuje wysyłanie 10-letnich dzieci z karabinami w bój. Wiele razy daje pokaz swojej historycznej, moralnej i religijnej ignorancji. Ważne jest tylko, aby siać nienawiść do partii rządzącej i do porządku moralnego. Z tego wywiązuje się znakomicie, a owocem jego pracy jest miejsce na listach wyborczych.

Jednak całkowite dno w zbieraninie parlamentarnej osiągnęła Platforma Obywatelska promując na liście warszawskiej aktorkę i blogerkę Klaudię Jachirę. Od jakiegoś czasu na You Tubie pojawiają się filmiki jej autorstwa, mające zohydzić PiS, Polskę i Polaków. „Polski naród zabił więcej Żydów niż Niemców” – głosi, mając za nic prawdę historyczną. Jaka autorka promuje, takie prymitywne, epatujące nienawiścią treści tego niby kabaretu politycznego. Grając minkami niewinnego dziewczęcia plugawi wszystko, co wiąże się z teraźniejszymi rządami. Jej obiektem stał się Jarosław Kaczyński. Kryjąc się za kukłą polityka, bełkoce niestworzone bzdury. Sięga do oskarżeń Kaczyńskiego za katastrofę smoleńską. Tak jakby się słyszało znany już bełkot Wałęsy. Insynuuje upodobanie prezesa do młodych chłopców. Wszystko dozwolone. Jej robota została doceniona przez Grzegorza Schetynę. Dostała miejsce na warszawskiej liście wyborczej, a lider partii osobiście jej dziękował za zaangażowanie. Nikomu nieznana aktoreczka i blogerka buńczucznie zapowiada: „To samo co robiłam w sieci, chcę teraz robić w Sejmie”. Mały zaplugawiony nienawiścią umysł chce zrobić z Sejmu prawdziwy cyrk. Jachira wypowiada swoje poglądy, jakby nie żyła w dzisiejszej rzeczywistości, ale obudziła się z długiego snu, w jaki zapadła w poprzedniej epoce. „Mam dość – głosi – niszczenia kraju przez ostatnie cztery lata. Czas uzdrowić Polskę, przywrócić wolne sądy, obiektywną telewizję publiczną, ukrócić dojenie spółek Skarbu Państwa”. PO ma już pewne doświadczenie w przeróbce Sejmu w kabaret. Wystarczy sobie przypomnieć pseudo pucz z grudnia 2016 roku i występy śpiewacze Joanny Muchy. Teraz będzie jeszcze zabawniej. Wystarczy się o tym przekonać, głosując na Platformę Obywatelską z przybudówkami.