Stosunkiem 21 głosów do 3, przy tym 3 osoby się jedynie wstrzymały, postanowiono kontynuować kurs, wytyczony przez kard. Marxa, który uniezależnia coraz bardziej Kościół niemiecki od Watykanu. Ma zostać powołane Zgromadzenie Synodalne, które zaważy na przyszłym kształcie niemieckiego Kościoła. W jego skład mają wejść biskupi i świeccy, ale tych drugich ma być więcej.

W ten sposób biskupi zwolnią się z odpowiedzialności za Kościół i będą mogli jak Piłat umywać ręce, kiedy świeccy moderniści będą prezentować najbardziej heretyckie projekty. To wszystko dzieje się pomimo tego, że Franciszek utrzymuje dobre relacje z niemieckimi kardynałami i biskupami, w tym kard. Marxem i stara się realizować ich postulaty. Widać jednak, że jest to jednostronne podejście, a w Niemczech nie ma już woli trwać przy tym, co katolickie.