Widzowie portalu Prawy pl. z rozmowy dowiedzieli się, że wbrew temu, co bredzą środowiska antyPiSowskie w kraju i za granicą, PiS drastycznie ograniczył działalność podziemia neonazistowskiego w Polsce. Dziś nieliczni neonaziści w Polsce nie mogą organizować żadnych prywatnych koncertów czy spotkań, podczas gdy za rządów PO taka działalność nie była utrudniana.

 

Z wywiadu można było się też dowiedzieć, że neonaziści w Polsce nie prowadzili ani nie prowadzą działalności politycznej, jest to właściwie subkultura polityczna, którą łączy muzyka – podobnie jak kiedyś istnieli hipisi.

 

Mówiąc o tożsamości narodowych socjalistów w Polsce, Bogdan Reszka podkreślił, że jest to ruch kolektywistyczny odrzucający indywidualizm (więc socjalistyczny, popierający interwencjonizm państwa i krytykujący wolny rynek), indyferentny religijnie (nie ateistyczny, skłaniający się ku duchowości neopogańskiej, a czasami mający pewne związki z satanizmem).

 

Tematem rozmowy był też stosunek neonazistów w Polsce do zbrodni nazistowskich na Polakach, rewizjonizmu historycznego (prace Piotra Zychowicza nie są szanowane przez narodowych socjalistów), stosunek neonazistów do konfliktu na Ukrainie, pozycja neonazistów w USA, Europie Zachodniej i Rosji, a nawet neonazistowska subkultura w Japonii. W rozmowie pojawił się też wątek poglądów Mateusza Piskorskiego, stosunku neonazistów do rasizmu, demokracji, aborcji i homoseksualizmu.


Ideologia narodowo socjalistyczna została potępiona przez Kościół katolicki już przed II wojną światową, kiedy cały demokratyczny zachód zachwycał się nazistami i Hitlerem. Wyrazem walki Kościoła katolickiego z narodowym socjalizmem była antynazistowska encyklika Piusa XI „Mit brennender Sorge" ogłoszona w języku niemieckim w 1937 roku.


Encyklika o położeniu kościoła w III Rzeszy zarzucała narodowym socjalistom: łamanie praw obywatelskich, dyskryminacje i prześladowanie katolików w Niemczech pod rządami NSDAP. Naziści uciskali katolików (z powodu mężnego trwania katolików w Prawdzie Jezusa Chrystusa) tak skutecznie, że wielu porzuciło wiarę.


Przyczyną powstania encykliki był obowiązek, trwania przez Kościół w prawdzie, trwania polegającego na przeciwstawieniu się narodowo socjalistycznym praktykom prześladowania chrześcijan. Przyczyną powstania encykliki było też to, że do Kościoła „należy czuwanie nad przyrodzonym, przez Boga danym prawem i wyjaśnianie go" i walka ze złem.


W 1935 roku Kościół zawarł z Niemcami konkordat. Celem zawarcia konkordatu było zapewnienie Kościołowi możliwości pełnia jego misji, ochrona katolików przed prześladowaniem (pewnymi, gdyby konkordatu nie zawarto), kościelne pragnienie zgody oraz przysłużenie się „rozwojowi i dobrobytowi narodu niemieckiego". Władze Niemiec, narodowi socjaliści i ich mocodawcy, nie respektowały i łamały z premedytacją zapisy umowy, by zniszczyć Kościół, podważyć do niego zaufanie, zniesławić duchownych, doprowadzić do wojny religijnej. Nazistowska polityka wrogości wobec Kościoła, przejawiająca się między innymi w zamykaniu szkół katolickich wbrew konkordatowi.

 

Wystąpienie Kościoła przeciw nazistom, będące obowiązkiem Kościoła polegającym na wspieraniu prześladowanych przez władze wiernych by trwali w prawdzie wiary, miało na celu skłonienie władz niemieckich do przestrzegania praw katolików.

 

Kościół występował także przeciw propagowaniu przez rządzących nazistowskich herezji. Postawa ta była spowodowana obowiązkiem zachowania przez katolików Wiary wolnej od fałszu herezji. Pius XI napominał, by kościół, kler i laikat, wypełniali swój obowiązek dbania o upowszechnienie prawdziwej Nauki wśród wierzących, by katolicyzm determinował prywatne i publiczne życie wiernych. Papież wymagał „by zamilkły bluźnierstwa, czy to w słowie, czy w piśmie, czy w plastyce, liczne czasami jak piasek nad brzegiem morza".


Papież w „Mit brennender sorge" przypominał też, że człowiek ma przyrodzone prawo do wiary i publicznego jej manifestowania. Kto ogranicz to prawo przepisami (tak jak to robili narodowi socjaliści a dziś lewica w Unii Europejskiej) ten odbiera ludziom ich prawa przyrodzone. Państwo według katolicyzmu nie ma prawa ograniczać katolikom ich prawa do trwania w Wierze.


Kościół katolicki uznał neopoganizm nazistów za grzech przeciw Bogu, bo kto zastępuje osobowego Boga nieosobową siłą ten „nie może mieć pretensji, by go zaliczano do ludzi wierzących". Papież w encyklice za wzór stawiał tych katolików, którzy przeciwstawiają się neopoganizmowi wspieranemu przez władze, cierpiąc z tego powodu.


Wywyższanie rasy, narodu, państwa, ustroju, władzy (ze swej istoty ważnych dla ludzi) to według nauczania Kościoła katolickiego odwracanie i fałszowanie porządku naturalnego stworzonego i nakazanego przez Boga. Przykazania Boga są uniwersalne, niezależne od czasu, przestrzeni, kraju, rasy. Prawo Boga nie zna przywilejów ani wyjątków dla kogokolwiek. Wszyscy podlegają Bożemu Prawu. Religia narodową czy rasową, według Papieża, stałaby się zdegenerowanym instrumentem władzy i zaprzeczałaby uniwersalnemu charakterowi katolicyzmu. Ojciec Święty nakazywał katolikom, nawet za cenę cierpień odrzucenie nazistowskich nawoływań do schizmy i utworzenia kościoła narodowego.


W „ Mit brennender sorge" Pius XI przeciwstawiał się bezbożnym praktykom nadużywania imienia Boże dla celów ludzkich. Praktykom, którym katolicy muszą się przeciwstawić. Papież potępiał bluźniercze usuwanie Starego Testamentu, postrzeganie Kościoła przez pryzmat grzeszników, laicyzacje, życie przez katolików nie zgodnie z wiarą i niebranie przez katolików wiary na serio. Pius XI nawoływał do odrzucenia tych grzechów.


Pius XI potępiał: nazistowski tezy o nieśmiertelności narodu (gdy nieśmiertelne są jednostki), odrzucenie przez nazistów wyzwolenia z grzechu pierworodnego, jakiego dokonał Jezus Chrystus, nazistowską pogardę dla męczenników, wykorzystywanie przez nazistów słownictwa chrześcijańskiego oderwanego od jego pierwotnych znaczeń do niszczenia wiary, budowę przez nazistów zdegenerowanej laickiej moralności, nie na niezastąpionym fundamencie wiary skłaniającej ludzi do altruizmu, tylko na laickim państwie i jego instytucjach, nazistowska laicyzacje doprowadzającą do demoralizacji i patologii. Papież napominał też, że laickie ideologie prowadzą zawsze do rozkładu społecznego i zniszczenia społeczeństwa, opieranie się więc na nich jest zbrodnią wobec narodu.


Papież w swej encyklice przypominał też, że Kościół sprzeciwia się odbieraniu ludziom ich przyrodzonych praw, jak to robią narodowi socjaliści. Prawo stanowione według Kościoła jest prawomocne, jeżeli jest zgodne z prawami zapisanymi „palcem stwórcy na tablicach serc ludzkich (Cyceron De officiis)". Przepisy sprzeczne z prawami przyrodzonymi są bezprawiem. Kościół naucza, że pożytecznym jest to, co jest moralnym, co niemoralne jest szkodliwe. Narodowi socjaliści, odwrotnie niż katolicyzm, chcieliby nieprawdziwa idee, że niemoralność jest pożyteczna dla narodu, uznano za prawdziwą. Teza ta według Piusa XI prowadziła do międzynarodowej walki i szkody obywateli, bo „człowiek jako osobowość posiada prawa, dane mu od Boga, które winny być zabezpieczone przeciw jakiemukolwiek zamachowi ze strony zbiorowości, zmierzającemu do ich zaprzeczenia, zniesienia lub unieruchomienia".

 

Zdaniem papieża społeczeństwo powołane zostało do tego by jednostka mogła w nim działać dla dobra swojego i powszechnego. Kto krzywdzi jednostkę w rzekomym interesie społecznym, ten uderza w samo społeczeństwo i niszczy je, bo jednostka jest podstawą ładu społecznego.

 

Pius XI występował też w obronie prawa rodziców do wychowania swych dzieci w zgodnie ze Wiarą. Papież do rodziców pisał, że „żadna władza ziemska nie może zwolnić od położonej na was przez Boga odpowiedzialności, która was z dziećmi waszymi [...] łączy". Ojciec Święty ograniczanie tego prawa uznał za niemoralne i bezprawne, odbierające wolność.

 

Papież zwracał też uwagę na demoralizacje młodzieży przez tysiące osób głoszących fałszywą ewangelię i fałszywe chrześcijaństwo, demoralizacje młodzieży przez media kreujące atmosferę nienawiści wobec Kościoła, demoralizacje młodzieży przez władze prezentujące heroizm męczenników jako słabość, władze przemilczające czyny szlachetne katolików a epatujące grzechami katolików, władze stawiające aktywność sportowa nad życie duchowe, świętowanie niedzieli i życie rodzinne.


Pius XI bronił prawa młodzieży zmuszanej do obowiązkowej przynależności do organizacji młodzieżowych by organizacje te były wolne od wrogości do Kościoła. Papież uważał, że młodzież ma prawo do patriotyzmu wolnego od nienawiści do Wiary, bo Wiara jest prawdziwą wolnością - „prawdziwą wolnością jest wolność synów bożych". Młodzieży, Ojciec Święty nakazywał walczyć o swoje prawo do świętowania niedzieli.

 

Pius XI nakazywał kapłanom i zakonnikom: wierność wobec Kościoła, bycie wzorem, oparciem, pomocą, przewodnikami, doradcami, dla wiernych, naśladowanie Jezusa i dobrego samarytanina, odrzucenie grzechu i trwanie w dobrym czynieniu, miłością walczenie ze złem i prześladowaniami, miłowanie nieprzyjaciół, głoszenie prawdy.


Papież pisał, że „pierwszym i najnaturalniejszym dowodem miłości kapłana wobec otoczenia jest służenie prawdzie i to całej prawdzie oraz uwydatnianie i zabijanie błędu, obojętnie w jakiej formie, w jakiej szacie i pod jaką zasłoną występuje".

 

Grzechem, według papieża, wobec Boga i ojczyzny jest niegłoszenie prawdy. Ci, którzy cierpią pozbawienie wolności, w więzieniach i obozach koncentracyjnych, z powodu trwania w prawdzie, według papieża, są wzorami dla innych katolików. Prawdziwą wiarę mają też ci, którzy ukazują swą wiarę w szkołach, lecznictwie i szkolnictwie.


Papież świeckich zobowiązywał do trwania w Wierze, wychowywania dzieci w Wierze, nieufności wobec wrogów Wiary, pomimo prześladowań. Uprzedzał, że Bóg rozliczać będzie i z tych grzechów, do których władza przymuszała, uświadamiał, że zbawienie wymaga od katolików odrzucenia narodowego socjalizmu. Wskazywał też na rychłą klęskę wrogów Boga.

 

Jan Bodakowski