W ostatnim raporcie z października 2019 Daniel Kliman zauważył, że jedną z osi polityki międzynarodowej stają się państwa rozwijające. Dodał, że Amerykanie potrzebuje przeciwwagi dla działań Pekinu zmierzających do promocji własnych rozwiązań technologicznych w krajach biedniejszych. Jego pomysł na zmianę sytuacji sprowadza się do Cyfrowego Funduszu Rozwoju (Digital Development Fund). Za jego pomocą by finansowano w postaci kredytów działania w krajach rozwijających związane z technologiami informacyjnymi.

Przekazywanie pieniędzy w formie pożyczek stanowi dzisiaj jedną z form cichego promowania zasad, na równi wartości, jak i antywartości. Przekazywanie pieniędzy jest obostrzane warunkami jakie są potrzebne do otrzymania funduszy. Ich realizacja to nic innego, jak realizowanie celów osoby przekazującej środki. Tą metodą działają Chiny w ramach tak zwanej Cyfrowego Jedwabnego Szlaku. Umieszczają swoje technologie w krajach rozwijających przez tworzenie sieci bezpieczeństwa dla służb publicznych, kładzenie kabli podmorskich po łączenia między innymi krajami, wyposażaniem platform odpowiedzialnych za płatności elektroniczne, czy elementy bazowe do umożliwienia komunikacji jako takiej.

Kliman te działania określa “cyfrowym odciskiem”. Dostarczanie technologii powoduje, że w krajach obdarowanych chińskie firmy uzyskują przywileje, co umacnia je na rynku na tle amerykańskich konkurentów. Jednym z środków jest wejście na rynek mobilny i dostarczanie sprzętu do sieci bezprzewodowych piątej generacji (5G). O ich znaczeniu niech świadczy fakt, że wiceprezydent Mike Pence podpisał z premierem Mateuszem Morawieckim porozumienie 2 września 2019. Jego celem było osłabienie wpływów chińskiego Huawei w Polsce. Raport “2018 mobile industry impact report” wskazuje, że obecność sieci 5G jest łączona z realizacją celów zrównoważonego rozwoju. Z kolei Martijin Rasser w “Setting the Stage for U.S. Leadership in 6G” jest przekonany, że piąta generacja sieci stanie się filarem do kolejnej, bardziej zaawansowanej. Jak wskazała zaś w innym raporcie Abigail Grace, były członek amerykańskiego National Security Council, umocnienie pozycji z sieciami 5G w krajach rozwijających oznacza także zwiększenie rozwoju przemysłu sztucznej inteligencji. To zaś budzi już obawy w Stanach Zjednoczonych.

Sfera wojskowa obawia się, że Cyfrowy Jedwabny Szlak uderzy w bezpieczeństwo partnerów Stanów Zjednoczonych. Rząd Wielkiej Brytanii podjął ten wątek w rządowym raporcie “Huawei Cyber Security Evaluation Centre (HCSEC) Oversight Board Annual Report. Korzystanie z chińskiego sprzętu zagranicą otwiera Pekinowi drogę do używania na przykład tylnych wejść do systemu. Zwłaszcza, że w krajach rozwijających podczas łączenia się do sieci obowiązują niższe standardy bezpieczeństwa związane z brakiem infrastruktury, czy zasobów. Obawy budzi w USA, że Chiny mogą odciąć wojsko od dostępu do części łączności. Zarazem węzły łączności w rękach obcego kraju wystawiają transmitowane dane na ryzyko. Szczególnie, że Pekin wciąż rozwija i dostarcza rozwiązania do monitorowania, śledzenia i nadzoru cyfrowego. Wall Street Journal doniósł w sierpniu 2019, że Huawei pomagał w szpiegowaniu polityków opozycji przez Ugandę i Zambię.

Starania Amerykanów opierały się do tej pory na pozyskiwaniu sojuszników w Europie i w rejonie Indii oraz Pacyfiku dla stworzenia sojuszy technologicznych, aby dostarczyły rozwiązania adekwatne do tych, jakie dostarczył Huawei. Zdaniem Klimana wprowadzanie urzędniczych list zakazujących współpracy amerykańskiego biznesu między innymi z Huawei nie oznacza, że firma wypadła z gry. Zwłaszcza, że USA nie dostarczyła innej formy pomocy, co osłabia jej pozycje w krajach rozwijających się.

Proponowane przez Klimana rozwiązania jest typowo socjalistyczne. Utworzenie nowej agendy w połączeniu z bankiem rozwojowym to bardziej kwestia kto będzie zarządzał funduszami, a nie czy lokalne firmy uzyskają dostęp do zagranicznych rynków, a przez to osiągną rozwój na większą skalę niż dotychczas. Fundusz Cyfrowego Rozwoju wedle Klimana pozwoli na przekazanie funduszy między innymi na “smart city”. Nie ma tu jednak odpowiedzi na pytanie w jaki sposób lokalne rządy zyskają samodzielność. W interesie Chin oraz USA nie jest bowiem, aby stanowiły konkurencję dla ich gospodarek, lecz stanowiły układ wasalny. Obdarowanie technologią jest ekonomicznym narzędziem budowania politycznego wpływu.

Jacek Skrzypacz