Gowin uznał: "Myślę, że temat przyszłości telewizji publicznej wymaga namysłu polityków Zjednoczonej Prawicy, czyli tego obozu, który przez najbliższe cztery lata będzie ponosił odpowiedzialności za polskie państwo, ale namysłu prowadzonego z dala od mikrofonów".

Dodał też: "My jesteśmy Zjednoczoną Prawicą, nie powinniśmy mówić językiem Konfederacji. A taki język pobrzmiewa w wypowiedziach europosła Jakiego. Jeżeli ktoś chce budować sektę 15, może w porywach 20 proc., to rzeczywiście to jest dobra droga, to co proponuje Patryk Jaki".

Stwierdził przy tym: "Jeżeli ktoś natomiast chce rządzić Polską i walczyć po raz trzeci o samodzielną większość, to powinien uprawiać politykę zupełnie inną, powinien się zastanowić dlaczego mimo spektakularnych sukcesów gospodarczych, mimo rekordowego niskiego bezrobocia, prawie zrównoważonego budżetu, przy równoczesnych najszerszych w UE programach społecznych, aż 10 mln Polaków zagłosowało przeciw. Za dużo sporów, przestraszyliśmy przedsiębiorców".

 

"My jesteśmy Zjednoczoną Prawicą, nie powinniśmy mówić językiem Konfederacji. A taki język pobrzmiewa w wypowiedziach europosła Jakiego. Jeżeli ktoś chce budować sektę 15, może w porywach 20 proc., to rzeczywiście to jest dobra droga, to co proponuje Patryk Jaki"

Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/polska/news-jaroslaw-gowin-ton-przekazu-tvp-wymaga-refleksji-szkodzi,nId,3284934#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
"Myślę, że temat przyszłości telewizji publicznej wymaga namysłu polityków Zjednoczonej Prawicy (koalicja PiS, Porozumienia Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry - przyp. red.), czyli tego obozu, który przez najbliższe cztery lata będzie ponosił odpowiedzialności za polskie państwo, ale namysłu prowadzonego z dala od mikrofonów"

Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/polska/news-jaroslaw-gowin-ton-przekazu-tvp-wymaga-refleksji-szkodzi,nId,3284934#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox