Hucpiarstwo Żydów przy tym nie zna granic. Bezczelni Żydzi (mający odrażające zbrodnie na sumieniu) śmią publicznie krytykować polskich polityków, do czego prawo mają Polacy, a nie przedstawiciele państwa prowadzącego nazistowską politykę.


Jak wynika z opublikowanego na portalu „Na temat" artykułu „Nowy ambasador Izraela ostro o wyborach w Polsce. "Smutne, że Konfederacja będzie w Sejmie"" autorstwa Adama Nowińskiego, nowy ambasador Izraela, który zastąpił Annę Azari, Alexander Ben-Zvi „w rozmowie z "Gazetą Wyborcza", jakie są jego odczucia po wyborach w Polsce oraz czego się boi, oglądając polską telewizję publiczną".


Bezczelny izraelski ambasador, który powinien być wyrzucony z Polski, śmiał stwierdzić, że „podczas wyborów dostrzegałem przejawy antysemityzmu ze strony partii skrajnie prawicowych, Konfederacji i innych. Widziałem to i właśnie z tym musimy walczyć. Jest to trochę dla mnie smutne, że taka partia jak Konfederacja będzie teraz w Sejmie. (... )Oni mają otwarcie antysemickie stanowisko. To mnie niepokoi. Będziemy to śledzić i o każdym przejawie antysemityzmu w mediach i w Sejmie otwarcie mówić".

 

Warto zwrócić, że w wyborach startowało pięć list wyborczych. Bezczelny ambasador Izraela stwierdził, że „podczas wyborów dostrzegałem przejawy antysemityzmu ze strony partii skrajnie prawicowych, Konfederacji i innych". Zapewne przedstawicielowi Izraela prowadzącego nazistowską politykę wobec Palestyny nie chodzi ani o KO (czyli PO i Nowoczesną), ani o SLD (Wiosnę i Razem), więc może chodzić albo o PSL lub PiS, co oznaczałoby, że dla Żydów PiS niezależnie od swoich filosemickich działań, to z definicji antysemici.

 

Lewicowy portal uważa, że przejawem antysemityzmu Konfederacji była krytyka ustawy 447, której celem jest to, by mienie Polaków przejęli Żydzi.


W obliczu bezczelności Żydów Polacy muszą być świadomi, że los narodu palestyńskiego może stać się udziałem Polaków. Żyjemy w kraju, którego obywatelstwa uzyskują tysiące Żydów, ile dokładnie nie wiadomo, rządy III RP licząc wszystko, akurat tego nie liczą. Nasi nowi rodacy to często wnuki lub dzieci osób zaangażowanych w komunistyczną okupacje Polski.


Czy jest to proces bezpieczny, zwłaszcza gdy Żydzi nie mają takich trudności w uzyskiwaniu polskich obywatelstw jak nasi rodacy deportowani przez Rosjan podczas II wojny światowej lub zamieszkali od wieków na Kresach? Prawie nikt nad tym się nie zastanawia, choć pytanie, czy Polacy mogą się stać Palestyńczykami Europy Środkowej, jest zasadne.

 

Taki brak refleksji nad przyszłością naszego kraju i narodu jest niebezpieczny, zwłaszcza w wypadku gdy Żydzi wrócili do Palestyny po 2000 lat nieobecności, a w Polsce nie było ich raptem, tylko 80 lat.

 

Zapleczem propagandowym dla takiego powrotu Żydów (z niebezpiecznego Bliskiego Wschodu) do Polski i stworzenia na ziemiach polskich nowego państwa żydowskiego (zapewne przy wsparciu przyjaznej Żydom Rosji) może być prowadzona od kilku dekad żydowska antypolskiej kampanii nienawiści, która osadza Polaków w roli sadystycznych sprawców holocaustu (z którymi nikt nie będzie się solidaryzował, gdy Polska przez nowych osadników będzie likwidowana a Polacy mordowani). Groźnie dla Polaków brzmią też żądania przejęcia całej własności w Polsce wysuwane przez środowiska żydowskie i wspierane przez USA aktem 447.


To jakby wyglądała sytuacja Polaków w wypadku powrotu nad Wisłę Żydów (po 80 latach nieobecności), najlepiej pokazuje sytuacja Palestyńczyków po tym, jak Żydzi wrócili po 2000 lat nieobecności na Bliski Wschód.

 

W wydamy nakładem wydawnictwa Rebis drugim tomie wyboru publicystyki Piotra Zychowicza „Żydzi 2", czytelnicy znajdą wiele wstrząsających informacji na temat sytuacji Palestyńczyków pod żydowską okupacją.

 

Jednym z rozmówców Piotra Zychowicza był izraelski historyk Ilan Pappe, autor (wydanej przez wydawnictwo Książka i Prasa) pracy „Czystki etniczne w Palestynie". Zdaniem izraelskiego historyka kłamstwem jest izraelski mit o tym, że Palestyna była niezamieszkała i niezagospodarowana przed powstaniem państwa Izrael. W rzeczywistości w Palestynie mieszkało 500.000 Palestyńczyków w 1000 wsiach i 12 miastach.


Syjoniści pragnęli, by w państwie żydowskim mieszkali tylko Żydzi, środkiem do osiągnięcia tego celu było wypędzenie Palestyńczyków z Palestyny, odebranie ojczyzny tubylczej ludności. W czasie rządów Brytyjczyków nad Palestyną (od 1918 do 1948 roku) syjoniści domagali się od Brytyjczyków usunięcia Palestyńczyków z Palestyny, gdy Brytyjczycy tego nie zrobili, zostali przez syjonistów uznani za wrogów.

 

W 1948 roku, gdy Izrael ogłosił niepodległość, Palestyńczycy stanowili 2/3 mieszkańców Palestyny, Żydzi w Palestynie posiadali tylko 5,8% gruntów. Dla Palestyńczyków i reszty arabów syjonizm był ruchem kolonialnym — Żydzi tworzący Izrael nie byli tubylcami, tylko przybyszami z odległych krajów. Palestyńczycy nie godzili się na podział swojej Palestyny na część palestyńską i żydowską „bo nie widzieli żadnego powodu, by oddać połowę swej ojczyzny osadnikom z odległych krajów".


W ramach plantu Delta, po wycofaniu się Brytyjczyków, Żydzi wyrzucili Palestyńczyków ze wszystkich miast (prócz Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy). Żydzi zniszczyli też 500 (czyli połowę) palestyńskich wiosek. Przepędzaniu Palestyńczyków towarzyszyły grabieże i eksterminacja ludności palestyńskiej dokonywane przez Żydów.

 

Żydowskie akcje pacyfikacji palestyńskich osiedli przeprowadzane były według jednakowego schematu, żydowscy żołnierze otaczali palestyńskie domy, mordowali kilku młodych Palestyńczyków, wypędzali resztę mieszkańców i palili ich domy. W trakcie części pacyfikacji Żydzi mordowali też palestyńskie kobiety i dzieci.

 

W swoich działaniach w Hajfie Żydzi byli niezwykle sadystyczni. Wylewali ropę na ulice, strzelali do uciekających przed ogniem ludzi, ostrzeliwali domy z moździerzy. W czasie eksterminacji Palestyńczyków Żydzi zamordowali większość z 75.000 mieszkańców miasta. Masowe mordy były przeprowadzone z rozkazu dowódców.

 

Dziś Żydzi kłamią, że Palestyńczycy opuścili swoje domy dobrowolnie, pod wpływem apeli swoich przywódców. W rzeczywistości żadnych apeli nie było i nikt dobrowolnie domów nie opuszczał. Żydzi uzasadniają swoje zbrodnie rzekomym zagrożeniem ze strony arabskich armii, w rzeczywistości Izrael dysponował większą ilością i lepszą bronią niż wszystkie armie arabskie.

 

W 1948 roku Żydzi wypędzili 750.000 Palestyńczyków z 1.350.000 palestyńskich tubylców. Twórcą planu wypędzeń był ben Gurion. Palestyńczycy, którzy pomimo żydowskich prześladowań nie uciekli, znaleźli się pod żydowską okupacją wojskową.


Żydzi sprawcy zbrodni na Palestyńczykach pozostali bezkarni. Na gruzach palestyńskich osiedli Żydzi zasadzili lasy lub pozostawili osady żydowskie. W Izraelu „obowiązuje specjalne prawo, które zakazuje przedstawiania wydarzeń z 1948 roku jako katastrofy". Zbrodnie etniczne na Palestyńczykach są kontynuowane przez Żydów od 1948 roku do dziś, od 70 lat non stop. W obozach uchodźców, do których schronili się wypędzeni przez Żydów Palestyńczycy, dziś żyje 5.000.000 wypędzonych z Palestyny, którzy mają pełne prawo powrotu na swoje ziemie rodzinne.


Nic nie stoi na przeszkodzie, by los narodu Palestyńskiego stał się udziałem Polaków. Tym bardziej że dla eksterminacji i zniewolenia Palestyńczyków Żydzi nie mieli żadnego wsparcia wieloletniej kampanii propagandowej, a taka żydowska kampania na całym świecie, w tym i w USA, pod adresem Polaki i Polaków jest prowadzona od dekad.

 

Jan Bodakowski