Pod tą nazwą kryje się wybudowanie marsjańskiego miasta. Snucie takim optymistycznych wizji jest skutkiem spadku ceny wystrzelenia rakiety. Obecnie wypuszczenie na orbitę statku kosztuje Space X dwa miliony dolarów za lot. Bez transportu podróż na czerwoną planetę wciąż była w sferze marzeń i tylko kino science fiction dawało futurystyczne wizje ze słynnym w ostatnim czasie cyklem “Expanse” o konflikcie między Ziemią, a Marsem.

Dla stworzenia przyczółku w kosmosie potrzebna jest baza, aby wspierała osadniczą ludność. Wizja Space X budzi wyobraźnie i zyskuje inwestorów, bo jej sukces oznacza utworzenie nowych rynków dla zbytu i dostarczania towarów, a także nowego rodzaju usług. Redaktor Darrel Etherington posunął się wręcz do stwierdzenia, że Space X dąży do stworzenia z ludzkości “międzyplanetarnej rasy”. Elon Musk wskazał na spotkanie w kalifornijskiej bazie lotniczej, że do podboju kosmosu jego firma potrzebuje wyprodukowanie około tysiąca statków.

Tyle w jego ocenie jest potrzebnych maszyn do przeniesienia koniecznego dla osadników ładunku. Nie ma jednak róży bez kolców. Ze względu na trasę jaka przemierza Mars realne jest odbywanie lotów raz na dwa lata. Tym samym utworzenie kolonii Marsopolu zajmie na obecną chwile około dwudziestu lat. Wyjątkiem jest sytuacja, że firma opracuje technologię pozwalającą na transport większego tonażu na orbitę okołoziemską. Obecnie przy użyciu rakiet Falcon Space X posiada zdolność przewiezienia w kosmos pięciuset ton rocznie. Przy planowanym stworzeniu flotylli tysiąca pojazdów zdolności transportowe sięgną dziesięciu milionów ton rocznie ładunku umieszczonego poza ziemską atmosferą.

NASA przewiduje, że człowiek stanie na Marsie w 2024 roku. Z kolei Space X zapowiada, że nastąpi to wcześniej, bo już w 2022. Dla miłośników kosmonautyki już teraz jest to wydarzenia porównywalne z lądowaniem człowieka na Księżycu. Zwłaszcza, że postęp techniczny zmienia perspektywę. Jeszcze w czerwcu 2017 Elon Musk przewidywał, że od zasiedlenia Marsa dzieli nas pięćdziesiąt lat. Branżowy New Space specjalizujący się w tematyce kosmicznej odnotował, że wtedy szacowano czas pierwszego lotu załogowego w Space X na 2023. Dla lata doświadczeń i prób, między innymi wspieranych przez Polaka ze Stalowe Woli Tomasz Czajka. Odpowiada w Space X za oprogramowanie sterujące silnikami rakiet Falcon Heavy, typowanych na woły robocze do marsjańskiego transportu. Tym samym wiele wskazuje, że jedną z kluczowych technologii będzie współtworzył polski talent, wcześniej pracownik Google, z wykształcenia matematyk, kształcący się swego czasu na Uniwersytecie Warszawskim.

“Marsjańska flota kolonialna” jest praktycznym rozwiązaniem problemu osiedlenia się, bo wedle planów dostarczy zasoby potrzebne do przetrwania na innej planecie. Wedle Elona Muska ludzkość posiada dwie drogi. Jedna z nich zakłada zamknięcie się na kolonizacje kosmosu i obecność tylko i wyłącznie na Ziemi, co łączy z ryzykiem wyginięcia. Z kolei jako drugą ścieżkę uważa kolonizacje. Szacuje, że marsjańska flota kolonialna będzie w stanie do przewiezienia miliona osób w ciągu dziesięciu tysięcy podróży. W planach już są gry w zerowej grawitacji, oglądanie filmów, bibliotekach, a nawet restauracji. Wizja ta zupełnie rozmija się z tym, co jest znane z części kina science fiction. Ukazuje również komercyjny charakter całego przedsięwzięcia.

Fakt, że Mars ma dzień dłuższy o trzydzieści minut ułatwia osiedlenie ludzi ze względu na dość dobrego współgranie z tym, co znają z Ziemi. Również grawitacja mniejsza o trzydzieści siedem procent powoduje, że koloniści zostaną naturalnymi siłaczami. Początkowy koszt wysłania człowieka na Marsa sięgał dziesięciu miliardów dolarów, co uwzględnia koszty tankowania, a docelowo czas podróży wyniesie ponoć około miesiąca, chociaż przeciętnie szacuje się ją na od trzech do sześciu miesięcy. We wrześniu 2018 roku inżynier Space X Paul Wooster wskazał, że po tym, jak koloniści zyskają możliwość produkcji paliwa (dla rakiet na powrót na Ziemię) stworzą infrastrukturę taką jak lotnisko, habitaty, czy szklarnie. We wrześniu 2019 Elon Musk ujawnił prototyp statku zdolnego dolecieć do Marsa, co tylko przybliża cały projekt ku realizacji.


Jacek Skrzypacz