Przeciwko Julii Przyłębskiej występuje już trzech sędziów TK wybranych przez PiS: Piotr Pszczółkowski, Mariusz Muszyński i Jarosław Wyrembak.

Wyrembak ponawia apel, który skierował już we wrześniu, o usunięcie Julii Przyłębskiej ze stanowiska. Zarzuca jej nadużycia władzy, skrajne upolitycznienie, ręczne sterowanie procesami, aby zapadały oczekiwane przez nią wyroki. Działalność ta ma polegać m.in. na odpowiednim doborze sędziów do konkretnych spraw, pomijaniu niewygodnych, wyznaczanie takich terminów rozpraw, by niechciani sędziowie nie mogli brać w nich udziału.

Tym, co szczególnie bulwersujące jest to, co potwierdza Wyrembak, a o czym pisaliśmy już wcześniej, że Przyłębska doprowadziła do tego, że wniosek ponad 100 posłów dotyczący sprawdzenia zgodności z Konstytucją ustawy pozwalającej na aborcję eugeniczną, trafił do kosza i w ogóle nie był rozpatrywany. Wyrembak podkreśla, że Przyłębska spełniła w ten sposób oczekiwania władzy, która bała się, że TK uzna, co wydawało się oczywiste, że aborcja eugeniczna kłóci się z zapisami konstytucji o ochronie zdrowia i życia wszystkich obywateli i naruszy w ten sposób kompromis aborcyjny.

Pokazuje to dobitnie, że Przyłębska nie spełnia podstawowego wymagania stawianego wszystkim sędziom, a w szczególności przewodniczącej TK - niezawisłości. PiS dokonując zmian w TK twierdziło, że chce odpolitycznić ten organ, a tymczasem zmienił on tylko barwy partyjne. Jest to wielka kompromitacja flagowej reformy PiS-u.

 

Piotr Pszczółkowski, Mariusz Muszyński i Jarosław Wyrembak

Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/polska/news-tk-bunt-przeciwko-julii-przylebskiej-przybiera-na-sile-powaz,nId,3343101#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox