Na razie domniemania idą w kierunku, że chodziło o krytykę gender i LGBT w programie oraz obronę katolickich wartości. Sam Stanisław Krajski pytany, co jego zdaniem mogło spowodować tak ostrą reakcję, jest trochę innego zdania. Sądzi, że bezpośrednim powodem był wątek dotyczący zablokowania marszu LGBT przez narodowców w Białymstoku. Stanisław Krajski i Jacek Dybowski zgodzili się co do tego, że są sytuacje, kiedy katolik ma prawo użyć siły fizycznej.

Mówimy tu oczywiście o sytuacjach ściśle określonych, kiedy państwo nie wykonuje swoich obowiązków, a wręcz przeciwnie chroni przestępców i nie reaguje na popełniane przestępstwa. Tak było podczas marszu LGBT w Białymstoku. Dochodziło na nim do łamania prawa np. w postaci dokonywanych profanacji. Marsz powinien zostać natychmiast rozwiązany, a zamiast tego znalazł się pod szczególną ochroną policji.

To właśnie ta sugestia miałaby według dra Stanisława Krajskiego skłonić YouTube do zablokowania stacji.