Generał Kazimierz Sosnkowski był bez wątpienia jednym z najmądrzejszych i najzdolniejszych współpracowników marszałka Józefa Piłsudskiego. Jest szlachetnym wyjątkiem potwierdzającym zasadę, że marszałek fatalnie wybierał sobie podwładnych, współpracowników i doradców w rodzaju Edwarda Rydza-Śmigłego, Józefa Becka, czy Walerego Sławka. Sosnkowski od wyżej wymienionych stał znacznie wyżej pod względem talentów i umiejętności. I to zarówno jako żołnierz, jak i polityk. Przykre, gdy tragedią człowieka jest jego wielkość, ponieważ stanowi polityczne zagrożenie dla współczesnych. I przykładem takiej biografii jest generał Sosnkowski. Przygotowany przez Jerzego Kirszaka album jest wydawnictwem wyjątkowym. Zawiera obszerny szkic biograficzny, poruszający wszystkie najważniejsze epizody z życia generała. Największą wartością i atrakcją albumu jest jednak jego wspaniała szata graficzna, niezwykle bogata warstwa ikonograficzna, pełna niepublikowanych zdjęć i dokumentów. Wzruszające są fragmenty poświęcone rodzinie, zwłaszcza Pięciu Budrysom, synom generała. W albumie zamieszczono biogram gen. Sosnkowskiego przybliżający wszystkie najważniejsze epizody z jego życia. Od lutego 1906 roku, podczas VIII zjazdu PPS we Lwowie, kiedy jako należący do Polskiej Partii Socjalistycznej 21-latek po raz pierwszy zobaczył i usłyszał Józefa Piłsudskiego. Razem przybyli do Warszawy 10 listopada 1918 roku. Trwał przy marszałku i wykonał tytaniczną pracę organizacyjną podczas wojny polsko-bolszewickiej. Poprzez tragedię zamachu majowego, gdy nie opowiedział się po żadnej ze stron i 13 maja 1926 roku próbował popełnić samobójstwo. Nie potrafił sprostać dylematowi, czy ma pozostać wierny rządowi i prezydentowi, czy starej przyjaźni z Piłsudskim. Czego marszałek nigdy mu nie wybaczył. Podobno obaj nigdy w rozmowach nie poruszyli tematu dramatycznej decyzji generała, a ich stosunki stały się poprawne, ale już bez wcześniejszej zażyłości. Przegrana walka we Wrześniu 1939 roku, kiedy nie mógł się doprosić od Rydza-Śmigłego jakiegokolwiek stanowiska dowódczego, trudna współpraca z Sikorskim w Londynie, złożenie dymisji po podpisaniu układu Sikorski-Majski, objęcie stanowisko Naczelnego Wodza po śmierci Władysława Sikorskiego w katastrofie gibraltarskiej w lipcu 1943 roku. Poczucie opuszczenia przez Aliantów w czasie Powstania Warszawskiego, którego Sosnkowski był zdeklarowanym przeciwnikiem. Zresztą w tym celu wysłał do Warszawy generała Leopolda Okulickiego „Niedźwiadka”, „Kobrę”, który nie dość, że rozkaz Naczelnego Wodza zignorował, to jeszcze doprowadził do wybuchu hekatomby powstania. Które kosztowało kwiat warszawskiej młodzieży z Armii Krajowej i życie ćwierci miliona mieszkańców naszej stolicy. Walki polityczne w polskich władzach na emigracji, gdzie spierał się się z dowódcą II Korpusu Polskiego generałem Władysławem Andersem, który wiedząc, że ma poparcie generalicji alianckiej przez cały czas dążył do tego, aby zostać Naczelnym Wodzem. Odwołanie pod brytyjskimi naciskami z funkcji Naczelnego Wodza, po liście, w którym wskazywał, że to Wielka Brytania wciągnęła Polskę w 1939 roku do wojny. Gorycz emigracji w Kanadzie. Warto wspomnieć, że ze względu na jego nieugiętą postawę w stosunku do władz ZSRR rządy amerykański i brytyjski do roku 1949 odmawiały mu wiz wjazdowych! Wszystko to pokazuje, że jedyną miłością generała Sosnkowskiego była Polska, a album Jerzego Kirszaka pozwala nam bliżej poznać tę wybitną osobowość człowieka, który dla ojczyzny potrafił poświęcić wszystko.

Jerzy Kirszak, Generał Kazimierz Sosnkowski 1885-1969, Wydawnictwo: Instytut Pamięci Narodowej, IPN, Warszawa 2019, ss. 472.