Business Insider donosi: "Produkcja została wstrzymana także w kilkunastu innych miastach i prowincjach, której łącznie odpowiadają aż za dwie trzecie chińskiego PKB. A w związku z tym, że Chiny to druga największa gospodarka świata, te dwie trzecie to jednocześnie nieco ponad 10 procent ogólnoświatowego PKB. To tak, jakby nagle zniknęły w całości gospodarki: Niemiec, Francji, Rosji i Australii".

Wygląda na to, że nie tylko Chiny, ale i cały świat ma problem z koronawirusem. Chiny zasilają w surowce i produkty cały świat. Kiedy one dostają, reszta też musi ucierpieć. W dodatku histeria związana z wybuchem epidemii potęguje efekt wywołany przez zachorowania, pozamykane miasta i fabryki. Jeżeli w najbliższym czasie nie uda się rozwiązać tej sprawy, światowej gospodarce grozi olbrzymia recesja.

WESPRZYJ NAS Rozlicz z nami PIT za 2019 i przekaż 1% podatku na Fundację SOS Obrony Poczętego Życia. Wesprzyj ofiary przemocy domowej i obronę dzieci nienarodzonych!