Taka wizja o marszu przez obce narody i uczynienie z nich poddanych stanowi element marksizmu. Chiny wykorzystują potencjał gospodarczy do budowania potęgi wojska. Morze Południowochińskie oraz Tajwan stanowią kolejne kroki na drodze do ustanowienia władzy. Pokazy marszruty wojskowej są tego elementem. Chińska Armia Ludowa, jak wskazała redaktor Lindsay Maizland wyrosła na czołowego gracza za pomocą pocisków do zwalczania okrętów a ostatnio za pomocą wprowadzania sztucznej inteligencji.

Trwa modernizacja armii. Powoduje ona, że w rejonie Azji i Pacyfiku Pekin wywiera coraz większe naciski. Eksperci są zdania, że Chiny osiągają poziom rywalizacji na poziomie Stanów Zjednoczonych, aczkolwiek póki to USA ma przewagę. Nic jednak nie wskazuje, że ona nie zmaleje. Wojsko pod rządami komunistów rozpoczęło swe działania na przełomie lat 1927-1949. Efektem tego jest wpisanie w jego struktury założenia komunistycznej dominacji oraz marksistowskiej wizji rzeczywistości. Chińska Armia Ludowa od lat koncentruje się na ochronie granic. Okres Zimnej Wojny odcisnął swe piętno i w latach dziewięćdziesiątych kraj nie rezygnował z militarnych aspiracji. Wtedy to właśnie wojna w Zatoce Perskiej spowodowała umocnienie potencjału wojska, bo wskazała jakie są nowoczesne założenia na polu walki. Zaczęły się rosnące inwestycje w armie.

WESPRZYJ NAS Rozlicz z nami PIT za 2019 i przekaż 1% podatku na Fundację SOS Obrony Poczętego Życia. Wesprzyj ofiary przemocy domowej i obronę dzieci nienarodzonych!

Około 2012 roku prezydent Xi Jinping nakreślił wizję „chińskiego marzenia” o odzyskaniu mocarstwowej pozycji.  Podczas dziewiętnastego kongresu Partii Komunistycznej Chin stwierdził: „Pozostaje prawdziwym nasza oryginalna aspiracja i pozostawienie naszej misji bezpośrednio w myślach o podniesieniu wysoko flagi socjalizmu z chińską charakterystyką, zabezpieczając decyzyjne myślenie w budowaniu nowocześnie prosperującego społeczeństwa socjalistycznego w poszanowaniu wszystkiego,  w dążeniu do wielkiego sukcesu socjalizmu z chińską charakterystyką w nowej erze i niestrudzonej pracy do zrealizowania chińskiego marzenia odmłodzenia narodu”. W tym samym przemówieniu wskazał na konieczność budowania sił obronnych, ale i „przygotowań do wojny”. Elementem celów doktryny stało się obok misji ratunkowych, operacji wymierzonych w terroryzm, zwiększenie stabilności armii, także utrzymanie pokoju.

Za główne siły uderzeniowe wymagające scalenia Chiny uznały lotnictwo, a także marynarkę. Łącznie armia pekińskiego rządu wedle szacunków Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych IISS wynosi dziewięćset siedemdziesiąt pięć tysięcy żołnierzy. Chiny wbrew pozorom nie skoncentrowały się na tworzeniu molochów w armi, ale na jednostka mających zdolność łączenia się z innymi, mniejszych i tym samym łatwiejszych w zarządzaniu. Efektem tego stało się wzmocnienie znaczenia dowódców niższych szczebli. Obok nowych czołgów w rodzaju typu piętnastego żołnierze znaleźli się w cyklu unowocześniania uzbrojenia. W ramach szkolenia pojawiły się również działania w rejonach wysokogórskich, co stanowi przygotowanie do operacji na terenie między innymi Tybetu.

Pod względem liczby okrętów chińska marynarka na części pół wyprzedziła już amerykańską. Wzrosła również ich jakość, chociaż do tej pory analitycy są zdania, że Chiny jeszcze ustępują Stanom Zjednoczonym na polu lotniskowców. Wedle szacunków RAND Corporation w 2020 połowa floty będzie uznana już za nowoczesną. Marynarka z ćwierć miliona żołnierzy umożliwia już Chinom operacje na znaczniejszy dystans. Stany Zjednoczone posiadają na chwile obecną jedenaście lotniskowców. Chiny mają z kolei dwa, ale trzeci wedle planów wejdzie do użytku w 2022 roku. Siły powietrzne w sile trzystu dziewięćdziesięciu pięciu żołnierzy oparły się między innymi na kradzieży rozwiązań technologicznych z Zachodu. Myśliwce J-20 są przykładem tak zwanych niewidzialnych maszyn. Warte nadmienia są również liczące sto dwadzieścia tysięcy wojska rakietowe zarządzające między innymi dwustu dziewięćdziesięcioma głowicami atomowymi. W 2020 wejdzie do użycia hipersoniczny pocisk DF-17, drugi na świecie tego typu po Rosji (z włączonych do uzbrojenia armii).

Przy uwzględnieniu, że sto czterdzieści pięć tysięcy żołnierzy zajmuje się cyberwojną, operacjami psychologicznymi, czy działaniami w kosmosie uwidacznia się pełen obraz Chin. Wedle analityków oficjalny budżet stu siedemdziesięciu siedmiu miliardów dolarów przeznaczonych na armie będzie większy niż oficjalnie podaje rząd. Olbrzym budzi się ze snu.

Jacek Skrzypacz