W tej chwili w UE trwają negocjacje na temat budżetu na lata 2021-2027. Na 20 lutego zaplanowano w Brukseli szczyt w tej sprawie. Jednym z najtrudniejszych punktów jest właśnie mechanizm „pieniądze za praworządność”, któremu sprzeciwiają się Polska i Węgry. Przyjęcia takiego mechanizmu chce natomiast większość należących do Unii państw.

Z sondażu wynika, że 66 proc. osób głosujących na PiS i 88 proc. zwolenników Konfederacji sprzeciwia się uzależnianiu wielkości funduszy od kondycji praworządności.

Uzależnienie wypłaty funduszy unijnych od oceny praworządności popiera za to aż 70 proc. wyborców Koalicji Obywatelskiej. Podobnego zdania jest elektorat Lewicy (79 proc.) oraz PSL-Kukiz’15 (60 proc.). Jednak nawet wśród zwolenników opozycji stosunkowo wysoki odsetek odrzuca propozycje Brukseli. Nie zgadza się z nimi 27 proc. wyborców KO oraz 41 proc. popierających PSL-Kukiz’15. W elektoracie PiS podobnego rozdźwięku nie widać”

– napisała gazeta w omówieniu wyników sondażu IBRiS.

Zdaniem politologa z Uniwersytetu Warszawskiego profesora Rafała Chwedoruka ankieta pokazuje, że dla opozycji jest to duży problem „w wymiarze taktycznym”.

Badanie pokazuje rozdźwięk elektoratu, który zresztą w PO ma bardziej generalny charakter. Część elektoratu jest za 500+, a część przeciw, część popierała swego czasu podatek liniowy, a swego czasu nie. Opozycji trudno jest grać na wielu fortepianach”

– powiedział „Rzeczpospolitej”.