- Czy fajnie krytykuje się swoich? Niefajnie, ale czasem trzeba. Dobrze wiecie jaki mam stosunek do obecnej władzy. Uważam ją za antydemokratyczną, że szkodzi Polsce od 5 lat, ale dzisiaj nie będzie ani o PiSie, ani o Kaczyńskim, ani o premierze. Będzie o nas, o opozycji - rozpoczyna swój wywód Jachira. Zarzuca kontrkandydatom urzędującego prezydenta hipokryzję w związku z krytyką wobec jego działań w trakcie trwającej epidemii.
- Od kilku dni słyszę jak moje koleżanki i koledzy z ław poselskich narzekają, że Prezydent jeździ po całej Polsce, odwiedza szpitale, przebiera się w mundury i tak dalej. Uważam, że jest to czysta hipokryzja z naszej strony. Po pierwsze dlatego, że gdyby siedział w Pałacu i nie wychodził, to byśmy mu zarzucali, że się schował, ze jest tchórzem i nic nie robi. A po drugie dlatego, ze każdy, absolutnie każdy na jego stanowisku, wykorzystałby tę funkcję i robiłby dokładnie to samo – przekonuje polityk Koalicji Obywatelskiej. Przypomnijmy, że chodzi o komentarze, jakie pojawiły się po odwiedzinach Andrzeja Dudy w zakładach Orlen Oil w Jedliczkach sprzed kilku dni. W spotkaniu nie brali udział dziennikarze, a o wydarzeniu poinformowały media społecznościowe prowadzone przez Kancelarię Prezydenta.
W dalszej części nagranego filmu Jachira zwraca się z osobna do każdego z opozycyjnych kandydatów. Szczególny wymiar ma apel skierowany pod adresem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, czyli osoby ze środowiska politycznego autorki nagrania.
– Pani marszałek, ma pani w sobie tyle empatii, jest pani tak ciepłą osobą. Proszę to wykorzystać – może trzeba ugotować obiad dla pracowników szpitala? Jest pani opiekunką pięknego czworonoga - może warto wyprowadzić inne psy z okolicy? Zamiast siedzieć przy zakurzonym biurku i mówić o solidarności, niech pani po prostu to zrobi, Zachęcam! – zaznacza parlamentarzystka. Następnie w podobnym tonie zwraca się do reszty kandydatów.
Ta nagła zmiana retoryki stosowanej przez Klaudię Jachirę zaskoczyła osoby z różnych stron sceny politycznej. Jej apel wywołał prawdziwą lawinę komentarzy, zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Nie zabrakło również reakcji środowiska politycznego aktorki.
– Ja osobiście i wiele osób z Koalicji Obywatelskiej w taką pomoc się angażowało, więc nie wiem, o czym tutaj mowa. Nie chcę nikogo rozliczać. Uważam, że każdy powinien czuć wewnętrzną potrzebę, żeby pomóc innym ludziom. Politycy powinni zawiesić na kołku całą politykę dotychczasową i pomóc innym. Ja tak robię, z własnych pieniędzy kupuję produkty spożywcze, chodzę do osób, które do mnie dzwonią – odpowiada poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński. Zupełnie inne zdanie ma na ten temat eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Kuźmiuk.
– Komentarz pani Jachiry jest głosem rozsądku, o który trudno byłoby ją podejrzewać. Kandydaci na prezydenta, w tym prezydent Andrzej Duda muszą uważać, aby nie przekroczyć pewnej bariery. W tej chwili uwaga opinii publicznej koncentruje się na tym, jak pomagać ludziom zagrożonym, zakażonym i starszym. Kampania zeszła na drugi plan. Pretensje do prezydenta Dudy, że wykonuje swoje obowiązki są gigantycznym nieporozumieniem. Ma rację pani Jachira w tym sensie, że jednak są sposoby robienia kampanii wyborczej, czy pokazywanie się wyborcom przez pomaganie ludziom – ocenia europoseł PiS.
Klaudia Jachira wielokrotnie wzbudzała kontrowersje poprzez treści, które prezentowała w internecie. Niedawno stworzyła „Nowy Dekalog wyborców PiS”, w którym recytowała wymyślone przez siebie „przykazania”, rzekomo odzwierciedlające zachowanie sympatyków partii rządzącej. Nagranie zawierało drwiny m.in. z pomników Lecha Kaczyńskiego, zarzutów wobec Donalda Tuska, oraz sporu wokół reformy sądownictwa. Wcześniej, jeszcze jako kandydatka Koalicji Obywatelskiej do Sejmu, opublikowała zdjęcie w mediach społecznościowych, na którym widać, jak stoi ze skandalicznym transparentem "Bób, Hummus, Włoszczyzna" przed Pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej. W taki sposób chciała wyrazić swoje wsparcie dla Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Zamiast tego wywołała prawdziwą burzę. Nie po raz pierwszy i, jak widać, nie po raz ostatni.

Paweł Zdziarski
Źródło: tvp.info, Facebook