Pomimo embarga Cocom, które sojusznikom USA nie pozwalało eksportować do PRL (i innych krajów komunistycznych) technologii podwójnego wykorzystania (które można było wykorzystywać cywilnie i wojskowo), ożywiony handel kwitł między zachodem a PRL w latach 60 i 70 XX wieku.


Import technologii z kapitalistycznego zachodu był niezbędny zapóźnionego cywilizacyjnie bloku komunistycznego. Najbardziej pożądane przez komunistów były amerykańskie technologie. W latach 70 moc komputerów z USA była stokrotnie większa niż tych z Europy Zachodniej i Japonii. W USA w latach 70 na milion mieszkańców było 390 komputerów, w bloku wschodnim 19, a w Polsce 5 (90 razy mniej niż w USA, 20 razy mniej niż w RFN, 2,5 raza mniej niż w ZSRR).


Główna role w komputeryzacji bloku wschodniego odgrywał amerykańska firma IBM. IBM zarabiał na dostawach technologii do krajów komunistycznych, choć blok sowiecki wykorzystywał te technologie do celów militarnych.


Przedstawiciele IBM regularnie odwiedzali Polskę. Koncern nie chciał produkować swoich produktów w PRL, tylko zarabiać na ich eksporcie do PRL z krajów zachodnich. Pierwsze biuro IBM powstało w Warszawie w Hotelu Europejskim w 1966 roku. Pierwszym klientem IBM było w 1967 roku Zjednoczenie Hutnictwa Żelaza i Stali w Katowicach. SB rozpracowywała akwizytorów z zachodu, podejrzewając, że mogą korumpować decydentów w PRL i być agentami obcych wywiadów – bezpieka miała swoich agentów w biurach IBM w Warszawie i Nowym Jorku.


Sowieci sklonowali (dokonali plagiatu technicznego) komputera IBM 360 i narzucili standardy IBM w całym bloku – zablokowało to prace w PRL nad własnymi standardami technicznymi. Szpiegostwem komputerowym IBM na rzecz sowietów zajmowali się (nie agenci wywiadu PRL), ale wywiadu NRD Stasi, którzy zinfiltrowali oddział IPN w Dreźnie (Robotron). Kolejne plany IBM KGB zdobyło w Paryżu i ich podstawie sowieci stworzyli komputer Riad R-1. Sowietom pomagał informatyk z USA Henry Sherwood (kiedyś noszący żydowskie nazwisko Heinz Weizenbaum), który dobrowolnie zgłosił się do Stasi. Szefował on Europejskiemu Programowi Rozwoju, do który zaprosił naukowców z bloku wschodniego (w tym i z PRL).


W latach 70 z IBM na wschodnim rynku konkurowała brytyjska firma ICL (International Computers Ltd), która swoje biuro miała w hotelu Bristol w Warszawie. Współpraca PRL z Brytyjczykami rozwijała się błyskawicznie. Brytyjska firma dostarczała do PRL: podzespoły do komputerów Odra z Wrocławskich Zakładów Komputerowych Elwro, dyski pamięci dla Ministerstwa Przemysłu Chemicznego, portów w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie, Huty Lenina, Stalowej Woli i Zakładów Cegielskiego. ICL w czasie szkoleń w PRL wynajdywał zdolnych informatyków i inżynierów, po czym proponował im prace w Wielkiej Brytanii.


W PRL działały też i inne zachodnie firmy komputerowe: Solartron, Data Loop i National Cash Register. Honeywell Bull dostarczył komputer Honeywell -3200 do Ośrodka Automatyzacji Zarządzania i Sterowania Zjednoczenia Azotowego w Krakowie. Komputer trafił do PRL nie bezpośrednio z USA, ale z Wielkiej Brytanii, która bardziej niż USA była chętna do eksportu nowoczesnych technologii do krajów komunistycznych. Do PRL swoje produkty planowała też dostarczać duńska firma Regnecentralen i francuska Thomson.


Choć PRL tak jak i inne państwa komunistyczne fałszowały mapy. Armia Czerwona korzystała z pracy kartografów w swoich koloniach (nie udostępniając krajom bloku sowieckiego swoich ustaleń), to w latach 70 PRL przy tworzeniu swoich map korzystała z amerykańskich zdjęć satelitarnych (USA ze zdjęć satelitarnych przy tworzeniu map korzystały od 1965, technologia wojskowa została udostępniona na rynku cywilnym w 1972 roku). Cenzura PRL nie pozwalała drukować tak dokładnych map, jak te tworzone na podstawie zdjęć satelitarnych USA (Polacy przez cenzurę nie mogli wiedzieć o geografii Polski, tego, co wiedzieli Amerykanie).


W 1976 roku w PRL zainstalowano kanadyjski system do tworzenia map, na który składał się sprzęt do przerabiania zdjęć satelitarnych w mapy, zdjęć analogowych w cyfrowe, tworzenia 40 kolorowych wydruków.


Więcej o produkcji komputerów w PRL można znaleźć w wydanym przez Instytut Pamięci Narodowej. 700 stronicowym zbiorze artykułów „High-tech za żelazną kurtyną. Elektronika, komputery i systemy sterowania w PRL”.

Jan Bodakowski