Jest Pan znanym niemieckim politykiem, często w niemieckich mediach pojawia się wiele informacji o Panu, co Pana zainspirowało by zostać politykiem, jak to wszystko się zaczęło?

W 2015 roku byłem niezadowolony z otwarcia granic i nie chciałem, aby miliony nielegalnych migrantów przybyło do Niemiec. Poszedłem na wydarzenie AfD w 2015 roku i później zostałem członkiem partii. Miałem dobrą pracę jako planista operacyjny i tak naprawdę nie chciałem biura politycznego. Ale chciałem wesprzeć AfD w walce z tą polityką kanclerz Merkel.

Na początku 2016 roku musieliśmy nominować 6 bezpośrednich kandydatów do wyborów w berlińskim Marzahn. Według sondaży AfD nie miała szans na bezpośrednie zwycięstwo w okręgu wyborczym. Zgodziłem się pozostać w moim okręgu wyborczym w Marzahn. Następnie poprowadziłem intensywną kampanię wyborczą i bezpośrednio wygrałem z poparciem 30,6%. Nikt się tego nie spodziewał. W ten sposób zająłem się polityką. Teraz jestem członkiem parlamentu.


Dużym problemem dla świata jest teraz koronawirus. W Niemczech potwierdzono już 12 tysięcy przypadków zachorowań czy sądzi Pan, że niemiecki rząd w jakiś sposób chroni Niemców przed wirusem? Ostatnio poseł AFD dr. Gotz Fromming chwalił Polskę za walkę z koronawirusem, a krytykował Niemców. 

Dr Gotz Frömming ma rację. Niemcy zareagowały zdecydowanie za późno i były bardzo słabo przygotowane. Nie było kontroli na lotniskach ani na innych granicach. Zbyt oszczędzano w służbie zdrowia. W Niemczech autobusy i pociągi nie są dezynfekowane, ponieważ nie ma środka dezynfekującego. Nawet w Rumunii lub Afganistanie autobusy publiczne są regularnie dezynfekowane. Rząd niemiecki nie chroni odpowiednio ludności. Polska zareagowała znacznie wcześniej i lepiej.

ZOBACZ TAKŻE: Niemiecki deputowany dla portalu PRAWY.PL: „Polacy bardzo dobrze się integrują” [WYWIAD]


Ostatnio w mediach pojawiło o się kilka informacji na temat koronawirusa. Chiny stwierdziły, że koronawirus to wina USA, a Trump ze to wina Chin. Jakie jest Pana zdanie na ten temat? 

Nie można wykluczyć zaangażowania Stanów Zjednoczonych w rozprzestrzenianie się koronawirusa, ale myślę, że jest to mało prawdopodobne.

Raczej wierzę, że doszło do awarii lub wypadku w laboratorium. Albo że zwierzęta eksperymentalne zniknęły, a następnie trafiły do rondla w Chinach. Nie sądzę, by koronawirus była bronią biologiczną. Jest to na to zbyt nieszkodliwe.


Teraz cały świat skupia się na walce z koronawirusem, jednak Europa ma również wiele innych problemów. Ostatnio Turcja wpuściła wielu imigrantów, którzy pojawili się na granicy z Grecją. Czy jeżeli do Niemiec chcieliby przyjechać imigranci, którzy chcą pracować, ale pochodzą z krajów muzułmańskich AFD miałoby coś przeciwko temu?

Wiele problemów w Europie nie zostało rozwiązanych. Problem uchodźców na granicy z Turcją to tylko problem. Gospodarka słabnie, banki nadal znajdują się w kryzysie, a euro również nie jest stabilne. Wystarczy rozwiązać kilka problemów. AfD opowiada się za prawem imigracyjnym. Tylko wykwalifikowani migranci posiadający pracę lub kwalifikacje potrzebne również w Niemczech powinni imigrować. Odrzucamy niekontrolowaną imigrację do Niemiec.

Niemcy nie mogą zaakceptować całej Afryki i Arabii. Religia jest sprawą prywatną. AfD nie jest przeciwna muzułmańskiej wierze. Ale AfD jest przeciwko politycznemu islamowi. I oczywiście AfD jest w pełni oddana niemieckiej ustawie zasadniczej. Muzułmanie, którzy chcą mieszkać w Niemczech, muszą poddać się wierze w ustawę podstawową.


Polska atakowana jest na arenie międzynarodowej, jaki AFD ma stosunek do polskich imigrantów?

Polska i Niemcy są ściśle powiązane historycznie. Wiele rodzin w Polsce ma niemieckie i polskie korzenie. Polska jest także częścią kultury chrześcijańsko-europejskiej. AfD nie ma zastrzeżeń wobec polskich pracowników, przedsiębiorców, turystów, studentów i uczniów w Niemczech. Nasi polscy sąsiedzi są zawsze mile widziani w Niemczech.

ZOBACZ TAKŻE: Dr Bogusław Rogalski dla PRAWY.PL: Żyjemy w czasach, gdy potrzebni są wśród świeckich odważni rycerze Chrystusa


Kolejną ważną kwestią jest rosnące w siłę środowiska LGBT.  Jakie jest Pana zdanie na temat parad równości, ideologii gender oraz środowisk LGBT? Środowiska LGBT często też narzucają swoją ideologię innym. Jak Niemcy powinny postąpić?

Istnieją tylko dwie płcie: mężczyzna i kobieta. Wszystko inne jest ideologią i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Nie potrzebujemy też edukacji seksualnej we wczesnym dzieciństwie. Dzieci w przedszkolu i szkole podstawowej powinny być przede wszystkim dziećmi. Nie ma miejsca na ideologię płci, edukację seksualną ani edukację na temat gejów lub lesbijek. Dzieci powinny się bawić i nauczyć się pisać i kalkulować.

W wyższych klasach lekcja musi oczywiście obejmować edukację seksualną. Ale nie potrzebujemy publicznej propagandy dla gejów i lesbijek.

Oczywiście każdy powinien mieć prawo do prywatnego życia, tak jak chciałby. I oczywiście nie można dyskryminować gejów ani lesbijek ze względu na ich zachowanie seksualne. Ale też nie powinny być preferowane. Nie potrzebujemy też reklam gejów ani lesbijek.
Tradycyjna rodzina to nadal matka, ojciec, dzieci. W ten sposób ludzie zostali stworzeni i tylko w ten sposób ludzkość może istnieć.

Mam też przyjaciół, którzy są gejami lub lesbijkami. Ale seksualność jest sprawą prywatną. Nie ma potrzeby parad.


Jak powinna według Pana wyglądać polityka zagraniczna Niemiec?

Heiko Maas jest najgorszym ministrem spraw zagranicznych, jaki Niemcy kiedykolwiek miały. Ten człowiek jest całkowicie niekompetentny.

W interesie niemieckiej gospodarki ważne jest zniesienie sankcji wobec Rosji i promowanie stosunków gospodarczych z Rosją. Niemieckie firmy i rolnicy ogromnie cierpią z powodu sankcji.
Wiem, że Polska ma trudne stosunki z Rosją. Zwłaszcza z powodu historii. Ale dzisiejsza Rosja nie jest wówczas ZSRR. Polscy rolnicy i przedsiębiorcy również cierpią z powodu sankcji.

Polskim politykom dobrze byłoby wykorzystać możliwości gospodarcze we współpracy z Rosją.
To bardzo ważny punkt. Niebezpieczeństwo, które zagraża nam w Europie, pochodzi od islamskich terrorystów oraz od ubóstwa i przeludnienia Afryki. Aby to zrobić, musimy współpracować w Europie, ale także z Rosją i Stanami Zjednoczonymi.

Inną ważną kwestią jest zakończenie wojny w Donbasie i Syrii. Prawie 15 000 osób zmarło w Donbasie w ciągu 6 lat. A Niemcy i Europa biorą udział w wojnie. Ponieważ Niemcy i UE sfinansowały zbrodniarza wojennego Poroszenkę z kilku miliardów euro. Teraz musimy wdrożyć proces pokojowy i formułę Steinmeiera. Wojna w Donbasie w sercu Europy musi wreszcie zostać zakończona.

Dr Dragana Trifković dla portalu PRAWY.PL: Priorytetem Unii Europejskiej nie jest rozwiązać ukraińską korupcję lub ekstremizm

W Syrii Zachód musi wreszcie przestać wspierać islamistyczne grupy terrorystyczne. Prezydent USA Trump jest najwyraźniej gotowy do wycofania się z Syrii. W ten sposób wojna w Syrii może wreszcie zostać zakończona, a wszyscy syryjscy uchodźcy mogą w końcu wrócić do domu.
Ogólnie rzecz biorąc, najważniejsze jest to, że Niemcy w końcu otrzymają ministra spraw zagranicznych, który reprezentuje niemieckie interesy na świecie. Czyje interesy reprezentuje obecny niemiecki minister spraw zagranicznych jest dla mnie zagadką. W każdym razie nie działa on w interesie Niemiec.

I oczywiście musimy mieć dobre stosunki sąsiedzkie w Europie. Również z Polską. Niemcy mogą się wiele nauczyć od Polski w zakresie polityki migracyjnej. Polski rząd robi wszystko tutaj, a rząd niemiecki robi wszystko źle. Musimy chronić nasze granice przed nielegalnymi migrantami.

Rozmawiała: Agnieszka Malinowska

----

O Autorze: 

Agnieszka Malinowska - była stażystka znanego Europosła oraz zastępca redaktora naczelnego w gazecie "Warszawski Wieczór". Pochodzi i mieszka na Górnym Śląsku. Aktualnie redaktor portalu Prawy.pl oraz Prosto z Mostu. Od 2020 roku publikuje także w gazecie Moja Rodzina. Współpracuje ze znanym polskim politykiem. Kontaktuje się z wieloma zagranicznymi działaczami politycznymi i politykami. 

Interesuje się doradztwem politycznym, językami, książkami psychologicznymi oraz muzyką.