Zdjęcia skrzyń z urnami na prochy kremowanych ciał krążą w chińskiej sieci od dwóch miesięcy. W Chinach zmarli są poddawani kremacji, a wiele prowincji zachęca ludzi do zakopywania urn pod drzewami lub do wlewania popiołu do morza. W przeciwnym razie cmentarze rozrosłyby się do za dużych rozmiarów, a ziemia tam jest bardzo cenna. Po wprowadzeniu ścisłej kwarantanny od 23 stycznia krewni zmarłych nie mogli uczestniczyć w ceremonii pożegnania w krematoriach ani zabierać urn z prochami.

Caixin podaje, że w sumie osiem agencji zaczęło dostarczać krewnym 3 500 urn dziennie od 23 marca, a zakończenie pracy przewidują 3 kwietnia. Ilość tych dni pomnożona przez 3 500 daje 42 000.