Aktor za pośrednictwem mediów społecznościowych, a konkretnie swojego instagrama opublikował zdjęcie szczepionki, które opatrzył poniższym podpisem. "Złamie się nam psychę, a później zaaplikuje cudowną szczepionkę". Aktor dodał również w osobnym oświadczeniu, że nie wątpi w istnienie samego koronawirusa, zastanawia się jedynie nad jego pochodzeniem. Co jest jak najbardziej słuszne, ponieważ już nawet na podstawie szczątkowych informacji widać, że sam koronawirus nie jest czymś, co powstało naturalnie, tylko jest tworem sztucznym. Najprawdopodobniej z uniwersytetu w Wuhan, gdzie we współpracy z North Carolina University były prowadzone wspólne amerykańsko-chińskie badania na koronawirusami. Tymczasem w całym zalewie i natłoku informacyjnym nie ma tego co najważniejsze - kto, kiedy, jak i dlaczego?

Pod instagramowym wpisem pojawiło się sporo komentarzy, które popierają stanowisko aktora.

- Po raz kolejny na ludzkim cierpieniu ktoś zarobi niewyobrażalne pieniądze, nie wspominając o tych firmach, które zostaną sprzedane byle tylko przetrwać

- to opinia jednego z obserwatorów. A takich opinii jest znacznie więcej.

- Jarosław Jakimowicz po raz kolejny zabłysnął swoimi mądrościami. Tym razem aktor wypowiedział się na temat koronawirusa, a jego kontrowersyjne słowa odbiły się w mediach szerokim echem. Jednak kilka dni temu aktor ''Młodych wilków'' wielu innych celebrytów traktuje pandemię bardzo poważnie. Podobnie jak większość gwiazd polskiego show-biznesu nawoływał do pozostania w domu. Wyraził również wdzięczność pielęgniarkom i lekarzom, którzy każdego dnia poświęcają się dla chorych i robią wszystko, by uniemożliwić rozprzestrzenianie się koronawirusa. Jednak jego wypowiedź na temat pandemii, która odbiła się szerokim echem w mediach.

- żali się Plotek. 

Jarosław Jakimowicz ewidentnie uważa, że za powstaniem koronawirusa mogą stać koncerny farmaceutyczne, lub (jak komentują me(n)dia głównego nurtu) "inne nieczyste siły, które chcą przejąć kontrolę nad światem".

Ciekawe, że wśród potępiających aktora znalazł się portal Plotek.pl. Ta plotkarska przybudówka "Gazety Wyborczej" zazwyczaj w swojej misji ma określanie, która aktorka gdzie pojawiła się bez majtek i jak to zmieni świat. Tym razem jednak portal postanowił zająć się walką z antyszczepionkowstwem i spiskowymi teoriami.

- "Chcielibyśmy jednak uspokoić wszystkich niedowiarków, że koncerny farmaceutyczne prześcigają się w poszukiwaniu szczepionki "tylko" dlatego, że na całym świecie giną miliony ludzi. Uczulamy przed tworzeniem kolejnych teorii spiskowych i polecamy korzystać tylko z rzetelnych i sprawdzonych źródeł. Nie zawsze są to instagramowe profile znanych i lubianych".

- informuje portal plotkarski.

Cóż ja nie wierzę, ani koncernom medycznym, ani też portalom plotkarskim. Te ostatnie niech pilnują, czy jakaś celebrytka była na gali w majtkach, czy bez, bo i bez nich proszczepionkowa propaganda leje się strumieniami.