W opinii ZPP:
 
„Wprowadzenie mechanizmu wsparcia firm przez Bank Gospodarstwa Krajowego
 
Propozycję utworzenia w ramach BGK „Funduszu Płynności” oceniamy pozytywnie. Od samego początku prac nad tarczą zwracaliśmy uwagę na fakt, że absolutnym priorytetem powinno być szybkie uruchomienie narzędzia wspierającego płynność finansową firm. W naszym przekonaniu instrument taki powinien być maksymalnie prosty i łatwo dostępny. Wydaje się, że proponowany przez Senat mechanizm spełnia te oczekiwania, stąd też poprawki wprowadzające go oceniamy generalnie pozytywnie. W scenariuszu idealnym, niektóre elementy proponowanego rozwiązania należałoby zmodyfikować. Chodzi tu m.in. o zakres podmiotowy wsparcia (w naszym przekonaniu powinien być on szeroki, jako że pomoc ma mieć charakter zwrotny i przybrać formę pożyczek lub kredytów – nie ma zatem uzasadnienia, by ograniczać grupę firm, które mogą z niej skorzystać). Dodatkowo, uważamy że wydłużony powinien zostać czas spłaty zobowiązania beneficjenta wobec BGK. Ograniczenie tego czasu do – co do zasady – trzech miesięcy, może spowodować że część przedsiębiorców nie będzie skłonna skorzystać z tego instrumentu. W naszym przekonaniu czas spłaty tego rodzaju zobowiązania, jako że wsparcie może trwać przez kilka miesięcy, powinien wynosić co najmniej 24 miesiące. Jednocześnie podkreślamy, że zaproponowany przez Senat mechanizm jest przez nas kierunkowo popierany, jako że stanowi odzwierciedlenie idei uruchomienia szybkiego i łatwego dostępu do kapitału obrotowego dla firm.
 
Zmiany w zakresie zwolnień z ZUS i dopłat do wynagrodzeń
 
Kierunkowo wspieramy rozszerzenie czasowego zwolnienia z ZUS na cały sektor małych i średnich przedsiębiorstw, a nie tylko mikroprzedsiębiorców. Uważamy, że powinno ono obejmować rzeczywiście co najmniej mikrofirmy i małe firmy. Jednocześnie zwiększenie dopłat do wynagrodzeń do poziomu 75% i jednocześnie wydłużenie okresu, w którym wsparcie takie byłoby udzielane, z pewnością zwiększyłoby odczuwalność takiej pomocy dla wielu firm, jednak pragniemy podnieść dwie wątpliwości. Po pierwsze, zasadne byłoby dołączenie do projektu poprawek analiz i szacunków dotyczących kosztów realizacji tego rozwiązania, tak żeby można było ocenić szanse jego realizacji, z uwzględnieniem ograniczeń budżetowych. Po drugie, niezaadresowana wciąż pozostaje potrzeba skrajnego uproszczenia systemu dopłat do wynagrodzeń. W naszym przekonaniu, szczególnie mniejsze podmioty, powinny mieć absolutną jasność kiedy i na jakich warunkach mogą z takiej pomocy skorzystać. Aktualne rozdrobnienie na kilka strumieni finansowania generuje niepotrzebny chaos.
 
Regulacje dot. limitu pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego
 
Nie rozumiemy, dlaczego „tarcza antykryzysowa” stała się miejscem na wprowadzanie przepisów nie tylko nie wspierających biznesu i konsumentów w tym trudnym, kryzysowym czasie, lecz wręcz w nich wymierzonych. Przykładem takiej regulacji jest znajdujące się w projekcie już od etapu rządowego projektu obniżenie limitu pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego o okresie spłaty nie krótszym niż 30 dni do 21 proc. Z postulatem wprowadzenia tej regulacji wyszedł Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – nigdzie jednak nie uzasadnił, dlaczego wprowadzenie akurat takiego progu uważa za stosowne i wskazane, a także nie wskazał, jakie mogą być skutki uchwalenia tej regulacji. Tymczasem z dostępnych danych i szacunków wynika, że ta skrajne obniżenie limitu kosztów pozaodsetkowych sprawi, że działalność pożyczkowa stanie się w istotnej części kompletnie nierentowna. Tym samym, całe rzesze konsumentów zostaną „odcięte” od legalnych źródeł finansowania, co może być dotkliwe szczególnie z uwagi na spowodowane pandemicznym kryzysem trudności finansowe wielu gospodarstw domowych. Potrzeby finansowe tych, którzy stracą dostęp do legalnych pożyczek, nie wygasną. Wsparcia szukać będą zatem w innych źródłach, przede wszystkim w szarej strefie, w której w zasadzie standardem jest udzielanie pożyczek na faktycznie lichwiarskich warunkach. Nie znajdujemy żadnego uzasadnienia dla wprowadzania tego rodzaju zmian, tym bardziej nie rozumiemy zatem dlaczego Senat, jako izba refleksji, nie zdecydował się zaproponować usunięcia tych przepisów, lecz jeszcze dodatkowo je zaostrzył. Wprowadzenie tego rodzaju zmiany będzie miało daleko idące, negatywne konsekwencje dla konsumentów, a także dla działających legalnie przedsiębiorców i ich pracowników. Tę poprawkę Senatu uważamy za ruch fatalny.
 
Zakaz handlu w niedziele
 
W naszym przekonaniu wśród poprawek senackich zabrakło jednej, kluczowej, umożliwiającej prowadzenie handlu w niedziele. Miałoby to znaczenie szczególnie w aktualnej sytuacji, gdy wprowadzane są kolejne obostrzenia dotyczące działalności handlowej i maksymalnej liczby osób mogącej przebywać jednocześnie w sklepie. Umożliwienie handlu w niedziele spowodowałoby rozluźnienie ruchu w sklepach, co z pewnością jest pożądane z punktu widzenia ograniczenia ryzyka epidemiologicznego.
Podsumowując, przedstawione przez Senat poprawki w dużej mierze należy ocenić pozytywnie. Wciąż niezrozumiałe pozostaje jednak absurdalne dążenie do obniżenia progu kosztów pozaodsetkowych kredytów konsumenckich, które doprowadzi do upadku legalnie funkcjonujących firm i rozwoju szarej strefy”.
 
Opracował Jan Bodakowski