Sklepy specjalizujące się w sprzedaży internetowej produktów spożywczych podają najbliższe terminy dostawy na maj. Podobnie jest z supermarketami, które jakiś czas temu wprowadziły usługę dostawy zakupów do domu. Jeden z nich zawiesił nawet wyświetlanie prawdopodobnych terminów dostaw, bo widać są one już niezwykle odległe...

Jak widać sklepy tego typu przechodzą obecnie kryzys wzrostu. Nie mogą nadążyć z wielością zamówień, brak w nich podstawowych produktów, terminy bardzo się wydłużają... Przez to jednak tracą klientów, którzy nigdy wcześniej nie korzystali z tej formy dostawy, a teraz mogliby się do niej przekonać.