Kardynał skazany za pedofilię uniewinniony!

Kardynał był doradcą papieża Franciszka oraz pełnił funkcję watykańskiego „ministra finansów”. Urodzony w 1941 roku Pella w latach 1987-1996 był biskupem pomocniczym Melbourne, następnie został metropolitą miasta. Urząd ten sprawował do 2001 roku. Potem do 2014 roku był arcybiskupem i metropolitą Sydney. Na ten urząd mianował go Jan Paweł II. Papież Franciszek po objęciu Tronu Piotrowego mianował go w 2013 roku członkiem Rady Kardynałów, rok później prefektem Sekretariatu ds. Ekonomii Stolicy Apostolskiej.

Gregor Pell

Jego problemy z australijskim wymiarem sprawiedliwości rozpoczęły się od wszczęcia śledztwa dotyczącego zarzutów wykorzystywania seksualnego. Oskarżony wyjaśniał, że nie wiedział nic o takich zdarzeniach w jego diecezji. Po tej sprawie, w 2017 roku, kardynał został ponownie oskarżony, tym razem o bezpośrednie wykorzystywanie seksualne. Na czas procesu został urlopowany przez papieża Franciszka , a następnie zdymisjonowany.

13 marca 2019 kardynał został uznany przez sąd stanu Wiktoria za winnego przestępstw seksualnych popełnionych w 1996 wobec dwóch 13-letnich chłopców z chóru w katedrze świętego Patryka w Melbourne i skazany na 6 lat więzienia. Po tym wyroku trafił do więzienia o zaostrzonym rygorze. Cztery miesiące później sąd odrzucił apelację i podtrzymał wyrok pierwszej instancji. Po wyroku kardynał otrzymał od papieżą Franciszka zakaz publicznego pełnienia posługi i kontaktów z nieletnimi. Watykan wyjaśniał wtedy, że to środki zapobiegawcze. Po odrzuceniu apelacji Watykan wydał oświadczenie.

– Stolica Apostolska wraz z Kościołem w Australii potwierdza swoją bliskość z ofiarami wykorzystywania seksualnego i zaangażowanie na rzecz tego, by za pośrednictwem właściwych władz kościelnych ścigać członków duchowieństwa, którzy są za nie odpowiedzialni – powiedział wtedy rzecznik Watykanu Matteo Bruni.

Zdaniem Sądu Najwyższego, sąd poprzedniej instancji nie rozpatrzył uzasadnionych wątpliwości, które przemawiały na korzyść oskarżonego. Podobnie postąpiła ława przysięgłych. Jak podkreślała obrona, jedna z ofiar przed śmiercią przyznała, że nie była molestowana przez kard. Pella. Ponadto materiałem dowodowym w sprawie przeciwko purpuratowi były jedynie zeznania drugiej z ofiar, którym zaprzeczały relacje 20 świadków powołanych przez obronę. Podkreślano nieprawdopodobieństwo miejsca i czasu, w jakich miało dojść do rzekomego molestowania w 1996 roku. Między innymi zaprzeczał im ceremoniarz katedry w Melbourne, zaznaczając, że w zakrystii w czasie, gdy miało dojść do przestępstwa, po uroczystej Mszy zawsze panuje wielki ruch. Ponadto obrona nie mogła przesłuchać domniemanej ofiary. Ostatecznie kardynał został uniewinniony. „Sąd Najwyższy uznał, że ława przysięgłych, działając racjonalnie w odniesieniu do całości materiału dowodowego, powinna podać w wątpliwość winę wnioskodawcy w odniesieniu do każdego z przestępstw, za które został skazany, i nakazał uchylenie wyroku oraz wydanie w jego miejsce orzeczenia uniewinniającego” – głosi sentencja dzisiejszego wyroku.

Kardynał wydał oświadczenie, w którym przypomniał iż cały czas podkreślał swoją niewinność. Zaznaczył także, że nie żywi do nikogo urazy i bardzo dziękuje wszystkim, którzy go wspierali, bo często ponosili za to wiele przykrości. Podziękował także swojej ekipie prawników. Odnosząc się do bieżącej sytuacji dotyczącej pandemii koronawirusa kardynał zapewnił o swojej modlitwie za chorych i pracowników służby zdrowia.

Kardynał George Pell zostanie niebawem zwolniony z więzienia o zaostrzonym rygorze, gdzie przebywał ostatnie 13 miesięcy. Oczekiwane jest odprawienie przez niego prywatnej Mszy Świętej dziękczynnej. Będzie to pierwsza Msza, którą będzie odprawiał od lutego 2019 roku, kiedy to usłyszał wyrok skazujący. W sprawie kardynała i wyroku uniewinniającego go jest spodziewane także oświadczenie Stolicy Apostolskiej.

Damian Zakrzewski

Źródło: gość.pl