Neomarksizm wsączył w umysły ludzi kompleks postkolonialny, o którym mówią nasi rodacy przebywający np. w UK czy we Francji.

W Polsce mamy inne lewicowe zjawisko. Potomkowie -  opisywane w źródłach naukowych i w socjologicznej analizie społeczeństwa polskiego - chłopów pańszczyźnianych, przepraszają w Poznaniu i w Warszawie, za brutalność policji w Minneapolis wobec złodzieja i ćpuna. Jak poczyta się w mediach społecznościowych wypowiedzi młodych, sytych z dużych miasta, przepraszają też  za „cywilizację białego człowieka".

Lewicowym i ideowym sugeruję pracę organiczną w slamsach Lagos, Kalkuty i Rio de Janeiro, aby podnieść poziom życia do tego, jaki sami macie u siebie. Pracy jest dużo, starczy na całe życia, a z przestępczością też się tam zetkniecie.

 

Piotr Błaszkowski