Największym przegranym był kandydat środowiska „Gazety Wyborczej” (takiego dzisiejszego antyPiS) Tadeusz Mazowiecki, który zdobył tylko 18,08%. W wyborach startował też kandydat postkomunistów Włodzimierz Cimoszewicz, który zdobył 9,21%, kandydat patriotycznych ludowców Roman Bartoszcze, który zdobył 7,15% i Leszek Moczulsk, który zdobył 2,50%.


Drugie wybory prezydenckie odbyły się w 1995. W ich wyniku prezydentem został (znany dziś z memów o piciu wódki) postkomunista Aleksander Kwaśniewski, który zdobył w pierwszej turze 35,11%, a w drugiej 51,72%. Z kandydatem postkomunistów przegrał Lech Wałęsa, który w pierwszej turze zdobył 33,11%, a w drugiej 48,28%. Do drugiej tury nie przeszli lewicowy kandydat środowiska „Gazety Wyborczej” Jacek Kuroń (9,22%), Jan Olszewski (6,86%), kandydat PSL Waldemar Pawlak (4,31%), lewicowiec Tadeusz Zieliński (3,53%), udająca wtedy katoliczkę Hanna Gronkiewicz-Waltz (2,76%), Janusz Korwin-Mikke (2,40%), Andrzej Lepper (1,32%), Jan Pietrzak (1,12%), Tadeusz Koźluk (0,15%), Kazimierz Piotrowicz (0,07%), i niemający jeszcze nic wspólnego z krytyką Żydów Leszek Bubel (0,04%).


Trzecie wybory prezydenckie odbyły się w 2000. Na drugą kadencję został wybrany w pierwszej turze postkomunista Aleksander Kwaśniewski, który zdobył 53,90%. Wybory przegrali: późniejszy założyciel PO Andrzej Olechowski (17,30%), ówczesny szef NSZZ Solidarność Marian Krzaklewski (15,57%), kandydat PSL Jarosław Kalinowski (5,95%), Andrzej Lepper (3,05%), Janusz Korwin-Mikke (1,43%), Lech Wałęsa (1,01%), narodowiec Jan Łopuszański (0,79%), narodowiec Dariusz Grabowski (0,51%), lewicowiec Piotr Ikonowicz (0,22%), wystawiony przez narodowców Tadeusz Wilecki (0,16%), Bogdan Pawłowski (0,10%).


W wyborach 2005 ku zaskoczeniu wielu prezydentem nie został pierwszy w pierwszej turze Donald Tusk (36.33% w pierwszej, 45,96% w drugiej), tylko Lech Kaczyński (33.10% w pierwszej, 54,04% w drugiej). Dobry wynik zdobył w pierwszej turze Andrzej Lepper (15.11%), który wygrał z kandydatem postkomunistów Markiem Borowskim (10.33%), kandydatem PSL Jarosławem Kalinowskim (1.80%), Januszem Korwin-Mikke (1.43%), Henryką Bochniarz (1.26%), Liwiuszem Ilaszem (0.21%), Stanisława Tymińskim (0.16%), Leszkiem Bublem (0.13%), Janem Pyszko (0.07%), Adamem Słomką (0.06%).


Pomimo katastrofy smoleńskiej prezydentem w 2010 roku został kandydat PO Bronisław Komorowski (41,54% w pierwszej turze, 53,01% w drugiej), a nie brat zamordowanego prezydenta Jarosław Kaczyński (36,46% w pierwszej, 46,99% w drugiej). Do drugiej tury nie weszli: kandydat postkomunistów Grzegorz Napieralski (13,68%), Janusz Korwin-Mikke (2,48%), kandydat PSL Waldemar Pawlak (1,75%), Andrzej Olechowski (1,44%), Andrzej Lepper (1,28%), prawicowy kandydat Marek Jurek (1,06%), Bogusław Ziętek (0,18%), nieżyjący ojciec obecnego premiera Kornel Morawiecki (0,13%).


Ku wściekłości antyPiS wybory w 2015 roku wygrał Andrzej Sebastian Duda (35,31% w pierwszej, 51,55% druga tura), a nie Bronisław Maria Komorowski (33,32% w pierwszej, 48,45% w drugiej). Sukces w pierwszej turze odniósł niewątpliwie Paweł Kukiz, który zdobył 20,77% głosów. Przegranymi byli: Janusz Korwin-Mikke (3,22%), kandydatka postkomunistów dziś gwiazda TVP PIS-u Magdalena Ogórek (2,42%), Adam Jarubas (1,69%), Janusz Palikot (1,35%), prawicowy Grzegorz Braun (0,78%), kandydat narodowców, który potem został prezenter antykatolickiej telewizji internetowej. Marian Kowalski (0,51%), monarchista, który pokłócił się z Korwinem, Jacek Wilk (0,44%), zwolennik referendów Paweł Tanajno (0.18%).


W wynikach wyborów na polskiego prezydenta widać pewną prawidłowość. Zawsze liczyło się dwu kandydatów. Dobre lub złe wyniki kolejnych, mniej popularnych, kandydatów w wyborach nie przekładały się na sukcesy ich partii politycznych (np. PSL dobrze radził sobie w innych wyborach, a nie prezydenckich). Było bardzo wielu kandydatów, którzy nie odnaleźli się w polityce. Można mówić o spektakularnej porażce postkomunistów, którzy mieli dwa razy prezydenta, a dziś nie ma śladu po ich donacji na scenie politycznej. Ciekawe są też drogi niektórych kandydatów, którzy zmienili drastycznie swoje poglądy (Leszek Bubel, Magdalena Ogórek czy Marian Kowalski).

Jan Bodakowski