- Maszerowali ulicami Manhattanu. Walili w bębny. Wymachiwali transparentami „Witamy uchodźców”. Wznosili okrzyki „Uchodźcy są tutaj mile widziani!”. Na marszu się nie skończyło – zablokowali ruch przy Trump International Hotel. Kilkunastu aresztowano (na całe 4 godziny!). Odsiadkę wspominali: To był święty czas. Śpiewaliśmy psalmy. Studiowaliśmy Torę - napisał na polishclub.org Krzysztof Baliński.

Jak podkreśla były polski ambasador, "żydowskie media uczyniły z protestujących bohaterów, którzy poświęcili swoją 'wolność i dobre imię' stając w obronie uchodźców".

- Przypominały, że do podobnych „prześladowań” Żydów ostatni raz doszło w czasach sowieckich. Według wypowiedzi ich samych, nastawieni byli na konfrontację, wiedząc że gdy dojdzie do aresztowań, będą mogli oskarżyć policję o antysemityzm, a Trumpa porównać do Hitlera - wskazał Baliński.

Były pracownik MSZ zwrócił też uwagę, że w tym samym czasie ABC News wyemitowało wypowiedź twórcy Facebooka Marka Zuckerberga, który opowiadał się "za legalizacją pobytu milionów nielegalnych imigrantów".

- Dla Europejczyków wymyślili „multikulturalizm”, promocję każdej kultury pod warunkiem, że nie jest kulturą białego człowieka. Otworzyli granice Zachodu przed wszelkimi mętami Trzeciego Świata i z szyderczą satysfakcją wciskają bzdury o równości wszystkich ras - pisze Krzysztof Baliński.

Zwraca także uwagę na wypowiedź byłego prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego, który przekonywał, że aby uratować Polskę, trzeba "postawić na politykę multikulturowości".

 - Musimy być coraz bardziej otwarci, musimy się zastanowić, jak stworzyć warunki dla setek tysięcy ludzi gotowych osiedlić się w Polsce i stać się obywatelami Rzeczypospolitej - twierdził Kwaśniewski.

 - W tym miejscu przypomnieć trzeba, że wraz z Mosze Kantorem założył Europejską Radę ds. Tolerancji, która zobowiązuje rządy państw członkowskich UE do powołania „specjalnych jednostek administracyjnych” dla monitorowania osób lub organizacji sprzeciwiających się imigracji - przypomniał Baliński.

Zapowiada również, że będzie "jeszcze gorzej". - Czarna rasa przystępuje do ofensywy, prześladuje białych ludzi na własnym terytorium. Wybryk czarnego rapera, który wzywał do wieszania białych Francuzów i mordowania ich dzieci w żłobkach, wywołał temat tzw. odwróconego rasizmu. Do niedawna zjawisku temu zaprzeczano - zaznaczył były ambasador.