– To akt terroryzmu. Nasza wspólnota została bardzo zraniona – powiedział kard. Leopoldo José Brenes, arcybiskup Managui.

Policja oceniła, że nie był to chuligański wybryk, ale zaplanowanie działanie zawodowca. Celem było zniszczenie krzyża, który zbierał wiernych „od pokoleń”.

W Nikaragui od miesięcy dochodzi do ataków na kościoły, demolowania ich i profanacji Najświętszego Sakramentu. W komunikacie na stronie archidiecezji czytamy, że te działania „wymagają dogłębnej analizy, aby stwierdzić, co dzieje się z naszym społeczeństwem”.

Jak podkreśliła policja, nie wyglądało to na chuligański wybryk, ale na "działanie zawodowca" i zaplanowane działanie.