Główny Urząd Statystyczny podał informację, że kwietniowy lockdown okupiony został gigantycznymi stratami ekonomicznymi. W efekcie w II kwartale 2020 roku realny (czyli już po uwzględnieniu wzrostu cen) produkt krajowy brutto Polski spadł o 8,9 proc. względem poprzedniego kwartału. Względem analogicznego kwartału 2019 roku niewyrównana sezonowo dynamika polskiego PKB wyniosła -8,2 proc. (dane wyrównane sezonowo pokazały wynik -7,9 proc. rdr). Był to najgłębszy regres przynajmniej od 1995 roku, od kiedy dostępne są porównywalne statystyki. Szacunki ekonomistów były bardzo rozbieżne i wahały się od -6,0 proc. do -11,7 proc. rdr. Mediana prognoz zakładała spadek PKB o 8,6 proc. rdr.

W swojej analizie portal money.pl podaje, że opublikowane dziś dane za I kw. mają charakter wstępny i będą przedmiotem rewizji. Pierwszy, regularny szacunek PKB za II kw. 2020 roku zostanie opublikowany za ponad dwa tygodnie, czyli 31 sierpnia. Wtedy też poznamy wpływ poszczególnych składowych (konsumpcji, inwestycji, eksportu, etc.) na dynamikę PKB.

GUS podaje, że opublikowane przez niego wyniki uwzględniają pomoc państwa w tak zwanych tarczach antykryzysowych. - Prezentowany szybki szacunek PKB za II kwartał 2020 r. uwzględnia efekty wystąpienia COVID-19 i wprowadzenie rządowych środków celem przeciwdziałania skutkom pandemii. Metody i źródła danych wykorzystane do szacunku PKB nie uległy zmianie. W zakresie źródeł danych zostały podjęte działania mające na celu zapewnienie ich kompletności i porównywalności – informuje GUS.

Money.pl zauważa, że wyniki za drugi kwartał to już historia – obecnie mamy za sobą połowę kwartału trzeciego. Od maja trwa dynamiczna odbudowa życia gospodarczego w Polsce. Zatem statystyki PKB za III kw. zapewne zaprezentują się znacznie lepiej, prawdopodobnie z rekordowym wzrostem w ujęciu kwartał do kwartału, co będziemy zawdzięczać efektowi bardzo niskiej bazy. Polska gospodarka ma za sobą drugi z rzędu kwartał spadku produktu krajowego brutto, co zwykle definiowane jest mianem recesji. Już w I kwartale dało się odczuć negatywne efekty antywirusowego „zamilknięcia gospodarki”: PKB spadł wtedy o 0,4 proc. kdk.

Co ciekawe polska gospodarka wyraźnie hamowała na długo przed pojawieniem się epidemii Covid-19. W ostatnim kwartale 2019 roku wzrost PKB wyniósł zaledwie 0,2 proc. kdk, a dynamika roczna spowolniła do 3,2 proc. wobec 3,9 proc. kwartał wcześniej. Wyraźnie zwalniał wzrost konsumpcji, czemu towarzyszył spadek importu i niska dynamika eksportu.

Zdaniem ekspertów od sytuacji gospodarczej i finansów wyniki z Polski wpisują się w globalny trend. Naznaczony masowymi lockdownami II kwartał przyniósł rekordowe spadki produktu krajowego brutto także w wielu innych krajach. W strefie euro i całej Unii Europejskiej jest to najgłębsza recesja po 1945 roku. Najgłębszy spadek PKB (aż o 18,5 proc. kdk) odnotowano w Hiszpanii. Fatalnie –lecz mimo wszystko lepiej od oczekiwań – zaprezentowały się dane z Francji, gdzie gospodarka skurczyła się o 13,8 proc. kdk. We Włoszech spadek PKB oszacowano na 12,4 proc. kdk, a w Niemczech o 10,1 proc. kdk, co jednak było wynikiem wyraźnie gorszym od oczekiwań. Więcej danych z Europy poznamy już o 11:00, gdy swój raport opublikuje Eurostat.

W przyszłość należy jednak spojrzeć z większym optymizmem. Na tle innych krajów regionu czy Europy piątkowy flash szacunek GUS dotyczący PKB to przyzwoity wynik - ocenił PAP starszy ekonomista Pekao Adam Antoniak. Jak dodał, najgorszy okres polska gospodarka ma za sobą, ale czeka nas recesja. Analitycy zakładali nawet gorszy scenariusz niż ten, który nas spotkał. Mimo wszystko dane pokazują, że zarówno Polski jak i innych krajów nie stać już na kolejne zatrzymanie gospodarki. Miejmy zatem nadzieję, że w pełni wykorzystano wszystkie możliwości podczas lockdownu i jesteśmy przygotowani na ewentualną kolejną falę koronawirusa, którą zapowiadają rządzący.

DZ

Źródło: money.pl