Plusów takiego rozwiązania jest bardzo dużo. Nie jesteś narażony na kontakty z innymi ludźmi, możesz przemieszczać się tam, gdzie chcesz, bo kamperowicze często omijają kempingi i zatrzymują się tam, gdzie chcą. Pojazdy są już wyposażone we własny prąd i wodę. Można korzystać z kuchni, prysznica, toalety.

Wstępne dane dotyczące sprzedaży kamperów i przyczep to 35-40 proc. wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym. Niektórzy kampery kupują na wynajem i jest to ich forma zarobkowania. Po co pojazd ma stać bezużytecznie, skoro my nie możemy z niego korzystać przez cały czas. Można go wypożyczyć na kilka dni czy tygodni.

Pandemia wzmogła nasz lęk przed zakażeniem. Staramy się ograniczać nasze kontakty międzyludzkie, a karawaning jest pod tym względem idealny. Pojazdy ustawione są na świeżym powietrzu, na parcelach przekraczających nawet 80 m. Turyści jeżdżą z własnym ekwipunkiem, co pozwala im ograniczyć kontakt z przedmiotami, na których mógłby pozostać wirus.

Kampery mogą być wykorzystywane jako mobilne biura. Jeżeli mamy dzieci, ciasne mieszkanie położone z dala od zieleni, to korzystając z kampera możemy tam przenieść swoje życie. Możemy jechać w atrakcyjne miejsca. Dzieci będą się bawiły na świeżym powietrzu, a my po podłączeniu Internetu będziemy pracować w spokoju.

Szacuje się, że w Polsce mamy 21 tys. kamperów i 120 tys. przyczep kempingowych. Jeżeli wygrzebiemy gdzieś z garażu dawną przyczepę z Niewiadowa po dziadku, albo kupimy wysłużonego kampera, to możemy dość tanio spędzić wakacje. Gdy jednak zapragniemy więcej luksusu, to karawaning nie będzie tani. Ceny za wypożyczenie kampera wahają się od 280 zł za dobę (w wypadku mniejszych busów przystosowanych do potrzeb mobilnych turystów) nawet do 900 zł za dobę w wypadku dużych, nowych i bardziej komfortowych pojazdów. Ale to nie wszystko. Dochodzi jeszcze opłata serwisowa, wynajem dodatkowego wyposażenia plus paliwo i opłaty na kempingach.

Ci, którzy decydują się na kupno takiego pojazdu też muszą się liczyć z dużymi kosztami. Za dobrej jakości kampera trzeba zapłacić nawet 300 tys. zł., za przyczepę 100 tys. zł. Polacy decydują się na nowoczesne pojazdy. Widać to doskonale na kempingach zagranicznych. Turyści z Zachodu Europy często korzystają ze starych, zużytych, 10- i 15-o letnich pojazdów. „Nówki” Polaków budzą zdziwienie. Widać, że u wielu z nas poprawiła się bardzo sytuacja materialna.

Ale kampery to nie tylko letnia forma wypoczynku. Obecnie mamy ok. 450 kempingów i obiektów świadczących usługi kempingowe. Ale liczba ta ciągle rośnie. W Lądku-Zdroju w pobliżu stacji narciarskiej powstaje kemping przystosowany do potrzeb podróżujących kamperami. Będzie on funkcjonował podczas zimy. Są kampery całoroczne, ogrzewane. Nawet przy temperaturze – 17 stopni jest wewnątrz tak ciepło, że można siedzieć w koszulce z krótkim rękawem.

W tym roku większość Polaków spędza wakacje w kraju. W okresie pandemii zagraniczne wojaże niosą ze sobą dodatkowe ryzyka. Nie wiadomo, jak potoczy się pandemia i czy nie będziemy zaskoczeni gdzieś daleko od domu nagłym wzrostem zachorowań, a co za tym idzie możemy ugrzęznąć w przymusowej kwarantannie.

W Polsce poprawiła się znacznie jakość kempingów, często porównywalna z tą na Zachodzie Europy, a w wielu wypadkach nawet ją przewyższa. Na wielu polskich kempingach dostępne są łazienki, toalety, jak i inne udogodnienia. Możemy skorzystać z pralki, lodówki, żelazka, czy miejsca do suszenia bielizny. Są też świetlice, pola do minigolfa, wypożyczalnie sprzętu sportowego, place zabaw dla dzieci. Dla najmłodszych organizowane są zajęcia z animatorami.

Dla tych, którzy chcą biwakować „na dziko”, aby zaszyć się gdzieś w głuszy, bardzo ważne jest korzystanie z udogodnień technicznych. Kampery wyposażone w łazienkę i akumulatory zasilane bateriami słonecznymi sprawiają, że nawet daleko od cywilizacji możemy korzystać z prysznica czy ze światła w pojeździe.

Karawaning to pełnia swobody i wygody, doskonały odpoczynek dla tych, którzy chcą być z dala od zgiełku ludzkiego.

Iwona Galińska