Chrześcijan w Indiach nie brakuje. Według oficjalnych danych jest ich około 32,5 miliona, jednak Operation World czy Open Doors podaje liczbę dwa razy powiększoną. To chrześcijanie z Indii zasilają niemieckie, czy holenderskie kościoły, w których przez ateizację społeczeństwa brakuje duchownych.


Prześladowania w Indiach to problem chrześcijan już od wielu lat. Jednak z roku na rok te prześladowania nasilają się. Pomimo, że Bhagavadgita (jedna ze świętych ksiąg hinduizmu-przyp.red) wyraźnie podtrzymuje praktykę tolerancji i stanowczo oznajmia, że jest wiele ścieżek do Boga i wszyscy do Niego docierają dopiero na końcu radykalni Hindusi nie mają skrupułów. Również mistrzowie duchowi m.in. Ramakrishna i Yogananda, wykazali niezwykłą tolerancję we własnych naukach i postępowaniu. Poparli wszystkie religie, podkreślili znaczenie harmonii wspólnotowej i zwrócili uwagę ludzi na podobieństwa między naukami hinduizmu i innych religii.
Nie wszystko jest jednak takie kolorowe jak mogłoby się wydawać.


Dobrze by było przypomnieć,że św. Tomasz, uczeń Jezusa, po śmierci Jezusa popłynął do Indii i próbował głosić tubylcom nową wiarę. Spotkało się to z wrogością. Został zabity przez tłum.


Dodatkowo Hinduskie gospodarstwa domowe nie mogły przyjmować do siebie zagranicznych gości, gdyż takie zachowanie było uznawane za nieczyste.


Warto też przywołać rok 1857 i wojnę indyjską przeciwko Brytyjczykom. Wojna ta była protestem przeciwko brytyjskiej polityce wspierania chrześcijańskich misjonarzy.

Katusze chrześcijan


Według wielu źródeł prześladowania chrześcijan nasiliły się w 2014 roku po objęciu władzy przez Indyjską Partię Ludową jednak już w latach 1986-1998 w stanie Orisa zanotowano 60 ataków na kościoły chrześcijańskie. W 2008 roku miał miejsce największy atak na chrześcijan również w stanie Orisa 120 chrześcijan zostało zabitych, a ok. 52 tys. straciło swe domy. Zniszczono także setki kościołów. W 2014 roku doszło do wandalizmu, a także wielu podpaleń kościołów w Delhi.


Indyjska Partia Ludowa to nie jedyny powód prześladowań chrześcijan. Do ataków na chrześcijanach nawołują również radykalne grupy buddystów oraz muzułmanów mieszkających w Indiach. Dodatkowo warto wspomnieć, że aktualny premier Indii – Narendra Modi wielokrotnie potępiał ataki na mniejszości, bronił wolności religijnej oraz zapewniał, że „rząd nie pozwoli żadnej grupie religijnej, większościowej czy mniejszościowej na wzniecanie nienawiści wobec innych grup.” W 2018 roku spotkał się z z katolickim kard. Garcią, gdzie powiedział, że jest premierem wszystkich Indusów (mieszkańców Indii, z kolei Hindusi to tylko wyznawcy hinduizmu –przyp.red) niezależnie od wyznania.


Według Open Doors w 2016 roku „ok.  8 chrześcijan zabito z powodu wiary i ok. 50 kościołów zostało zaatakowanych i zniszczonych, natomiast w rejonie Goa zniszczono ponad 100 grobów.” Z kolei katolickie źródła informują o 348 atakach w 2016 roku i 736 w 2017 roku.


„Od kilku lat czujemy wzrost społecznej presji i trudniej się nam pracuje. Nie chodzi jednak o specjalną politykę rządu, ważniejsza jest zmiana atmosfery, która rozzuchwala młodzież o skrajnych poglądach do uprzykrzania nam pracy. Młodzi ludzie boją się do nas przychodzić.” – powiedziała jedna z sióstr zakonnych.


Chrześcijanie w Indiach określani są jako „samasya” czyli „problem” dla kraju. Cztery lata temu we wschodniej części Indii w stanie Bengal Zachodni miał miejsce atak na klasztor sióstr Jezusa i Maryi i prowadzoną przez nich szkołę. Uzbrojeni mężczyźni okradli klasztor oraz zgwałcili 72-letnią matkę przełożoną, a także pobili zakonnice.
Również cztery lata temu doszło do ataku na katedrę św. Piotra i Pawła w Dżabalpurze w stanie Madhya Pradesh. Przerwano modlitwę oraz obrzucono kamieniami szkołę i dom parafialny. Także w Bombaju wdarto do kościoła św. Jerzego i powybijano okna.


W 2018 roku w stanie Asam w północno-wschodnich Indiach sprofanowano jeden z kościołów katolickich. Zdewastowano wnętrze kościoła oraz figurkę Maryi wyrzucono na zewnątrz.


Według danych chrześcijańskiej organizacji pozarządowej Sojusz w Obronie Wolności (ADF) w 2018 roku w ciągu zaledwie 5 miesięcy doszło do ponad 100 przypadków przemocy wobec chrześcijan w Indiach.

2019 rok i jeszcze większe cierpienie


Na początku 2019 roku United Christian Forum oraz ADF India poinformowało, że liczba przypadków prześladowań chrześcijan w Indiach rośnie w bardzo szybkim tempie. W styczniu 2019 roku odnotowano prawie 30 ataków. Są to głównie wyzwiska, obraza kościoła, ale również i pobicia.


W 2019 roku pewni chrześcijanie z Chhatisgarh postanowili przyjąć chrzest. Kiedy dowiedziała się o tym lokalna wspólnota wygnała chrześcijan oraz potargała i spaliła im Biblię.


Po kilku miesiącach Zjednoczone Forum Chrześcijańskie (UCF) w swoim oświadczeniu poinformowało, że w 2019 roku w większości stanach w Indiach utrzymuje się przemoc wobec chrześcijan.


„W 23 spośród 29 stanów Indii w pierwszym półroczu obecnego roku odnotowano 158 aktów przemocy wobec chrześcijan, w których wyniku m.in. 110 kobiet i 89 dzieci odniosły rany.” – możemy przeczytać w oświadczeniu.
Zaistniałą sytuacją zajęła się Tehmina Arora, prezes indyjskiego oddziału Związku Broniącego Wolności, która stwierdziła, że prześladowania takie nie mogą mieć miejsca.


Na domiar złego w listopadzie tego roku Komisja Ustawodawcza indyjskiego stanu Uttar Pradesh zgłosiła projekt ustawy, który miałby zakazywać nawracania z hinduizmu na inne wyznania. Warto jednak pamiętać, że w stanie Uttar również dochodzi do wielu prześladowań wobec chrześcijan.

Agnieszka Malinowska