Minister Rau wezwał do jak najszybszego przyjęcia sankcji wobec osób odpowiedzialnych za fałszerstwa wyborcze i brutalne represje wobec uczestników pokojowych demonstracji na Białorusi. Opowiedział się za wielotorowym zaangażowaniem UE na rzecz rozwiązania kryzysu na Białorusi i wsparcia społeczeństwa białoruskiego, w tym zatrzymanych i wydalonych członków Prezydium Rady Koordynacyjnej. Wskazał na potrzebę wypracowania długoterminowej oferty wsparcia gospodarczego przyszłej demokratycznej Białorusi.

Podczas spotkania za zamkniętymi drzwiami Minister Spraw Zagranicznych Polski Zbigniew Rau i Minister Spraw Zagranicznych Litwy Linas Linkevičius wezwali UE do stworzenia europejskich sił pokojowych, przy wsparciu Stanów Zjednoczonych, i rozmieszczenia ich na Białorusi w celu zapobiegania i eliminowania zagrożeń dla pokoju i bezpieczeństwa w tym kraju i Europie, a także by zapobiec wkroczeniu wojsk rosyjskich na Białoruś.

Siły pokojowe pomogą Białorusi przejść długą drogę od konfliktu do pokoju, chronić ludność przed zagrożeniami, żeby przyczyniać się do tworzenia bezpiecznego środowiska życia. Taka wypowiedź była prawdopodobnie wynikiem spotkania z sekretarzem stanu USA M. Pompeo.

Według ministra pomysł ten poparła także liderka białoruskiej opozycji Swietłana Tichanowskaja. „Dziś ministrowie spotkali się z narodowym przywódcą Białorusi Tichanowską. Wyraziła prośbę o wsparcie Białorusinów, którzy domagają się wolnych wyborów, uwolnienie więźniów politycznych, wsparcie społeczeństwa obywatelskiego i wprowadzenie sankcji wobec osób zaangażowanych w represje”- napisał na Twitterze.

„Dziś na posiedzeniu nie doszło do decyzji ws. sankcji wymierzonych przeciwko funkcjonariuszom państwa białoruskiego. Decyzja taka zostanie prawdopodobnie podjęta na posiedzeniu Rady Europejskiej w czwartek” – powiedział Rau.

„Nadszedł czas na bardziej namacalne, jasne działania. To, co przynajmniej powinniśmy zrobić, to przyjęcie sankcji. Mam nadzieję, że nasi koledzy nie będą robić z UE zakładnika, bo naprawdę nadszedł czas, by działać” – powiedział Rau.

W czwartek rozpoczyna się dwudniowy szczyt z udziałem europejskich przywódców. Białoruś jest jednym z tematów i stąd oczekiwanie, że na najwyższym politycznym szczeblu zapadnie decyzja o sankcjach.