W niemieckim Kościele okres pandemii ujawnił narastające patologie. Pojawiały się m.in. postulaty, by zawiesić w ogóle odprawianie Mszy św., w których nie mogą uczestniczyć wierni. Feministki natomiast domagały się kapłaństwa kobiet. Ich zdaniem bowiem pandemia pokazała, że księża-mężczyźni są niepotrzebni. Teraz część niemieckich katolików imituje Eucharystię podczas oglądania transmisji online.

Przeciwko praktykom łamania się chlebem przed ekranami opowiedział się nawet jeden z czołowych niemieckich modernistów, bp Franz-Josef Overbeck z Essen. Duchowny podkreślił, że część katolików podczas oglądania transmisji Mszy św. dzieli się z innymi chlebem, co ma w ich mniemaniu imitować Komunię św. Hierarcha wskazał jednak, że jest to zachowanie niedopuszczalne, ponieważ dzielenie się zwykłym chlebem nie ma z Eucharystią nic wspólnego. Podkreślał również, że Jezus Chrystus jest realnie obecny w postaciach eucharystycznych.

W polemikę z duchownym wdał się jednak jeden z czołowych publicystów wspieranego przez niemiecki Episkopat portalu Katholish.de. Björn Odendahl w swoim artykule stwierdził, że Komunia św. to „coś więcej niż tylko realna obecność”. To zaś miał być argument popierający twierdzenie, że nie ma niczego złego w dzieleniu się przez wiernych chlebem przed ekranem podczas transmisji Mszy św. Jego zdaniem, w ten sposób katolicy upamiętniają Ostatnią Wieczerzę – a tego chciał Jezus.

Publicysta przyjął czysto protestanckie spojrzenie na Eucharystię. Mimo to tekst pojawił się na łamach katolickiego portalu.

W Niemczech trwa obecnie także proces wprowadzani interkomunii. Już w maju przyszłego roku niemieccy biskupi chcą dopuścić wszystkich protestantów do Komunii św., a katolikom pozwolić na pełne uczestnictwo w ewangelickiej "wieczerzy". Jest to jednoznaczne z zatarciem wszelkich fundamentalnych różnic pomiędzy nauką Kościoła katolickiego o Eucharystii a protestanckimi błędnymi interpretacjami Najświętszej Ofiary.

Kościół jednak głosem Kongregacji Nauki Wiary potwierdził zakaz interkomunii. Do Przewodniczącego niemieckiego Episkopatu bp. Georga Baetzinga wystosowano w tej sprawie list.

Marta Maciejewska