Decyzją rządu Armenii w republice wprowadzany jest stan wojenny i powszechna mobilizacja. Decyzja wchodzi w życie w chwili publikacji – napisał Paszynian na Facebooku.

Wcześniej stan wojenny i powszechną mobilizację ogłosiły władze Górskiego Karabachu.

Azerbejdżan i Armenia wzajemnie oskarżają się o eskalację sytuacji. Według Erywania, siły Azerbejdżanu zaatakowały osady cywilne w regionie Górskiego Karabachu. Z kolei ministerstwo obrony w Baku podało, że siły zbrojne Armenii przeprowadziły duże prowokacje” i ostrzelały pozycje azerbejdżańskiej armii i przygraniczne miejscowości.

Na sytuację zareagowała Turcja, będąca sojusznikiem Azerbejdżanu. Ankara zapowiedziała, że będzie wspierać kraj na wszystkie możliwe sposoby. Armenię oskarżyła o przeprowadzenie prowokacji wymierzonych w Azerów.

"Wzywam naród ormiański do przejęcia swojej przyszłości i wystąpienia przeciwko ich przywódcom, którzy ciągną ich w kierunku katastrofy i tym, którzy używają ich jak marionetek. Wzywamy również cały świat, aby stanął po stronie Azerbejdżanu w walce z inwazją i okrucieństwem" - napisał Erdogan na Twitterze, podkreślając przy tym, że Turcja będzie "w zwiększonym stopniu kontynuować" swoją solidarność z Baku (stolicą Azerbejdżanu) - poinformował Reuters.

Na słowa Erdogana zareagował premier Armenii Nikol Paszinian. Wezwał on społeczność międzynarodową do tego, by dopilnowała niewtrącania się Turcji w konflikt pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem, który dotyczy Górnego Karabachu. Jak skomentował Paszinian, zachowanie Turcji może mieć destruktywne konsekwencje dla Południowego Kaukazu i sąsiednich regionów.

Na słowa Erdogana zareagował premier Armenii Nikol Paszinian. Wezwał on społeczność międzynarodową do tego, by dopilnowała niewtrącania się Turcji w konflikt pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem, który dotyczy Górnego Karabachu. Jak skomentował Paszinian, zachowanie Turcji może mieć destruktywne konsekwencje dla Południowego Kaukazu i sąsiednich regionów. 

Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/swiat/news-konflikt-pomiedzy-armenia-i-azerbejdzanem-turcja-podburza-ob,nId,4757244#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Na sytuację zareagowała Turcja, będąca sojusznikiem Azerbejdżanu. Ankara zapowiedziała, że będzie wspierać kraj na wszystkie możliwe sposoby. Armenię oskarżyła o przeprowadzenie prowokacji wymierzonych w Azerów.

"Wzywam naród ormiański do przejęcia swojej przyszłości i wystąpienia przeciwko ich przywódcom, którzy ciągną ich w kierunku katastrofy i tym, którzy używają ich jak marionetek. Wzywamy również cały świat, aby stanął po stronie Azerbejdżanu w walce z inwazją i okrucieństwem" - napisał Erdogan na Twitterze, podkreślając przy tym, że Turcja będzie "w zwiększonym stopniu kontynuować" swoją solidarność z Baku (stolicą Azerbejdżanu) - informuje Reuters.



Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/swiat/news-konflikt-pomiedzy-armenia-i-azerbejdzanem-turcja-podburza-ob,nId,4757244#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Na sytuację zareagowała Turcja, będąca sojusznikiem Azerbejdżanu. Ankara zapowiedziała, że będzie wspierać kraj na wszystkie możliwe sposoby. Armenię oskarżyła o przeprowadzenie prowokacji wymierzonych w Azerów.

"Wzywam naród ormiański do przejęcia swojej przyszłości i wystąpienia przeciwko ich przywódcom, którzy ciągną ich w kierunku katastrofy i tym, którzy używają ich jak marionetek. Wzywamy również cały świat, aby stanął po stronie Azerbejdżanu w walce z inwazją i okrucieństwem" - napisał Erdogan na Twitterze, podkreślając przy tym, że Turcja będzie "w zwiększonym stopniu kontynuować" swoją solidarność z Baku (stolicą Azerbejdżanu) - informuje Reuters.



Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/swiat/news-konflikt-pomiedzy-armenia-i-azerbejdzanem-turcja-podburza-ob,nId,4757244#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Na sytuację zareagowała Turcja, będąca sojusznikiem Azerbejdżanu. Ankara zapowiedziała, że będzie wspierać kraj na wszystkie możliwe sposoby. Armenię oskarżyła o przeprowadzenie prowokacji wymierzonych w Azerów.

"Wzywam naród ormiański do przejęcia swojej przyszłości i wystąpienia przeciwko ich przywódcom, którzy ciągną ich w kierunku katastrofy i tym, którzy używają ich jak marionetek. Wzywamy również cały świat, aby stanął po stronie Azerbejdżanu w walce z inwazją i okrucieństwem" - napisał Erdogan na Twitterze, podkreślając przy tym, że Turcja będzie "w zwiększonym stopniu kontynuować" swoją solidarność z Baku (stolicą Azerbejdżanu) - informuje Reuters.



Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/swiat/news-konflikt-pomiedzy-armenia-i-azerbejdzanem-turcja-podburza-ob,nId,4757244#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Na sytuację zareagowała Turcja, będąca sojusznikiem Azerbejdżanu. Ankara zapowiedziała, że będzie wspierać kraj na wszystkie możliwe sposoby. Armenię oskarżyła o przeprowadzenie prowokacji wymierzonych w Azerów.

"Wzywam naród ormiański do przejęcia swojej przyszłości i wystąpienia przeciwko ich przywódcom, którzy ciągną ich w kierunku katastrofy i tym, którzy używają ich jak marionetek. Wzywamy również cały świat, aby stanął po stronie Azerbejdżanu w walce z inwazją i okrucieństwem" - napisał Erdogan na Twitterze, podkreślając przy tym, że Turcja będzie "w zwiększonym stopniu kontynuować" swoją solidarność z Baku (stolicą Azerbejdżanu) - informuje Reuters.



Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/swiat/news-konflikt-pomiedzy-armenia-i-azerbejdzanem-turcja-podburza-ob,nId,4757244#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Na sytuację zareagowała Turcja, będąca sojusznikiem Azerbejdżanu. Ankara zapowiedziała, że będzie wspierać kraj na wszystkie możliwe sposoby. Armenię oskarżyła o przeprowadzenie prowokacji wymierzonych w Azerów.

"Wzywam naród ormiański do przejęcia swojej przyszłości i wystąpienia przeciwko ich przywódcom, którzy ciągną ich w kierunku katastrofy i tym, którzy używają ich jak marionetek. Wzywamy również cały świat, aby stanął po stronie Azerbejdżanu w walce z inwazją i okrucieństwem" - napisał Erdogan na Twitterze, podkreślając przy tym, że Turcja będzie "w zwiększonym stopniu kontynuować" swoją solidarność z Baku (stolicą Azerbejdżanu) - informuje Reuters.



Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/swiat/news-konflikt-pomiedzy-armenia-i-azerbejdzanem-turcja-podburza-ob,nId,4757244#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Na sytuację zareagowała Turcja, będąca sojusznikiem Azerbejdżanu. Ankara zapowiedziała, że będzie wspierać kraj na wszystkie możliwe sposoby. Armenię oskarżyła o przeprowadzenie prowokacji wymierzonych w Azerów.

"Wzywam naród ormiański do przejęcia swojej przyszłości i wystąpienia przeciwko ich przywódcom, którzy ciągną ich w kierunku katastrofy i tym, którzy używają ich jak marionetek. Wzywamy również cały świat, aby stanął po stronie Azerbejdżanu w walce z inwazją i okrucieństwem" - napisał Erdogan na Twitterze, podkreślając przy tym, że Turcja będzie "w zwiększonym stopniu kontynuować" swoją solidarność z Baku (stolicą Azerbejdżanu) - informuje Reuters.



Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/swiat/news-konflikt-pomiedzy-armenia-i-azerbejdzanem-turcja-podburza-ob,nId,4757244#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Na sytuację zareagowała Turcja, będąca sojusznikiem Azerbejdżanu. Ankara zapowiedziała, że będzie wspierać kraj na wszystkie możliwe sposoby. Armenię oskarżyła o przeprowadzenie prowokacji wymierzonych w Azerów.

"Wzywam naród ormiański do przejęcia swojej przyszłości i wystąpienia przeciwko ich przywódcom, którzy ciągną ich w kierunku katastrofy i tym, którzy używają ich jak marionetek. Wzywamy również cały świat, aby stanął po stronie Azerbejdżanu w walce z inwazją i okrucieństwem" - napisał Erdogan na Twitterze, podkreślając przy tym, że Turcja będzie "w zwiększonym stopniu kontynuować" swoją solidarność z Baku (stolicą Azerbejdżanu) - informuje Reuters.



Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/swiat/news-konflikt-pomiedzy-armenia-i-azerbejdzanem-turcja-podburza-ob,nId,4757244#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox