Związek Ukraińców w Polsce grozi portalowi prawy.pl sądem, jeżeli nie zamieścimy kuriozalnego sprostowania oraz nie usuniemy cytatu. Mirosławowi Kupiczowi oraz Stefanii Łajkosz, którzy sygnowali pismo nie spodobały słowa prof. Partacza, który wyraził opinię jakoby nie wpuszczenie go na Ukrainę o czym była mowa w artykule, miało być wynikiem działania Związku Ukraińców w Polsce. 

Link do artykułu Anny Wiejak

Zarzuty Związku Ukraińców w Polsce jakoby portal prawy.pl, był odpowiedzialny za naruszenie "dobrego imienia" tej organizacji, są absurdalne. Nie można zabraniać wolnym, niezależnym mediom, relacjonowania ważnych, dziejących się w przestrzeni publicznej wydarzeń, jak chociażby niewpuszczenie naukowca zajmującego się Ukrainą do tego państwa. Niewygodna dla ZUwP opinia była wypowiedziana przez samego zainteresowanego, nie przez redakcję portalu prawy.pl, natomiast zadaniem niezależnych mediów jest relacjonowanie wypowiedzi osób publicznych, nawet jeżeli są dla kogoś niewygodne. 

Żądania ZUwP są absurdalne, i niedopuszczalne i godzą w wolność słowa w Polsce. Nie wiemy jakie standardy wolności słowa panują na Ukrainie, ale na pewno jako polski portal, nie ugniemy się przed jakimikolwiek próbami cenzury i godzenia w wolność słowa gwarantowaną przez Konstytucję RP.