Zaplecze rewolucji

Pierwsze pytanie dotyczyło źródeł rewolucji, jej kontekstu politycznego. Na podstawie historii wprowadzania Karty Rodziny - z polecenia św. papieża Jana Pawła II - gość ujawnił, jak wygląda układ polityczny w samorządach, gdzie większość należy do partii liberalnej. To przekłada się na błędne podejście do spraw rodziny, oskarżanie zdrowo myślących Polaków o fobie, a przede wszystkim, blokowanie prawa chroniącego polską rodzinę. Jednak diabeł jest brzydki, przypomniał ks. Ryszard Halwa i dodał, że ci, którzy atakują Kościół i rodzinę odznaczają się również brzydotą.

Wezwał także do stawania w obronie właściwego porządku. - Będą nas poniżać, a my mamy bronić wartości - stwierdził, przypominając, że UE chce nałożyć na nasz kraj kary za tę walkę duchowo-kulturową, co jest skandalem nie tylko obyczajowym, ale i politycznym. Gość podkreślił, iż na zachodzie Europy wyrzucono ze szkół Boga i są tego konsekwencje: nie ma wzrostu demograficznego, poza społecznością islamską, która się radykalizuje.

Walka z Prawem Bożym i naturą

Artur Dąbrowski pytał o dwie rzeczy: w jaki sposób wyraża się neomarksistowska rewolucja i jaka jest na to odpowiedź Kościoła, ściśle: ruchów i wspólnot w Kościele. Ks. Ryszard Halwa wyjaśnił, że rewolucja ta polega na podważaniu Prawa Bożego, które jest tożsame z prawem naturalnym. Mówił o naturze człowieka, który nie jest zwierzęciem. Prowadzący przypomniał o identyfikacji człowieka z psem, co jest stałym już motywem parad równości.

Gość odsłonił prawdę o aktualnym stanie Europy, która staje się środowiskiem wrogim rodzinie. Wspomniał, iż całe rodziny uciekają z Norwegii czy Niemiec, gdzie odbiera się rodzicom dzieci za wychowanie ich zgodnie z Prawem i zamysłem Bożym. Artur Dąbrowski wtrącił słowo o tym, że mentalność społeczna jest tak ukształtowana przez rewolucjonistów, iż każda próba wypowiedzenia prawdy jest piętnowana epitetem: faszyzm - choć właśnie to, co robią zwolennicy rewolucji, zasługuje na to określenie.

Odpowiedź Kościoła

Nie należy się załamywać, stwierdził ks. Ryszard Halwa, podkreślając że wciskanie do Polski tej rewolucji, szczególnie próby jej aplikowania szkołom, napotyka zdrowy opór. Pytany o reakcję Kościoła stwierdził, iż wierzący powinni stanąć murem i zablokować możliwość profanacji. Wymienił wspólnoty, które są do tego działania szczególnie wezwane. Uświadomił słuchaczom, iż profanacje byłyby niemożliwe wobec innych wyznawców, co powinno skłonić katolików do mądrego stawiania oporu rewolucjonistom.

Mamy przecież Pismo Święte, które jasno określa, co jest grzechem i to grzechem powodującym zgorszenie, którego ofiarą padają najmłodsi i bezbronni. Według benedyktyńskiej zasady Ora et labora, ks. Ryszard Halwa przypomniał wszystkim wiernym, a szczególnie świeckim, o konieczności podjęcia działań, inspirowanych żywą modlitwą.

Zamiast nadużywanego pojęcia społeczeństwa, które jest nieokreśloną wspólnotą, gość zaproponował pojęcie narodu, jako wspólnoty mającej swoją kulturę i religię. Przywołując Feliksa Konecznego, przypomniał iż polski naród należy do kręgu cywilizacji łacińskiej, chrześcijańskiej - dlatego z zasobów tej cywilizacji ma czerpać środki obrony rodziny i Kościoła. Naturalnym wnioskiem z audycji jest wezwanie katolików, szczególnie świeckich do wspierania inicjatywy Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin jako tej formacji politycznej, która będzie stała na straży naszych świętych wartości.

Całą audycję można odsłuchać TUTAJ.

Aleksandra Pietkiewicz