- Wprowadźmy nową ustawę aborcyjną. #Aborcja jest zakazana z wyjątkiem: 1. Ciąża jest wynikiem gwałtu bądź kazirodztwa. 2. Kiedy życie lub zdrowie matki znajduje się w poważnym niebezpieczeństwie. 3. Kiedy płód ma poważne wady, które nie pozwolą dziecku przeżyć po urodzeniu - napisał na Twitterze Wilkosz.

Na uwagi internautów, że to głupi pomysł a zarazem szokujący - partia Janusza Korwin-Mikkego do niedawna deklarowała się jako prolajferska - przywołał typowe dla środowisk skrajnie lewicowych przykłady odwołujące się do emocji.

- 1. Czy zmusiłbyś 14-latkę zgwałconą przez wujka do urodzenia? 2. Czy zmusiłbyś matkę do osierocenia 4 małych dzieci, bo musi urodzić? 3. Czy zmusiłbyś matkę do urodzenia "ciała" bez głowy? - pisał asystent Korwin-Mikkego.

Innymi słowy, jedyna różnica między dotychczasową ustawą dopuszczającą mordowanie nienarodzonych dzieci w Polsce na koszt podatników jest przesłanka eugeniczna, uznana przez Trybunał Konstytucyjny za  niezgodną z konstytucją. Według dotychczasowego zapisu, wystarczyło "podejrzenie" choroby, zaś według propozycji bliskiego człowieka prezesa partii KORWiN i posła Konfederacji "stwierdzenie" takowej oznaczałoby zgodę na zamordowanie dziecka.