Jak podaje tvn24.pl według źródeł zbliżonych do Służby Ochrony Państwa Mariusz Kamiński na podstawie tego samego zapisu ustawy o SOP, z którego korzystał w przypadku sędzi Trybunału Konstytucyjnego Krystyny Pawłowicz, podjął decyzję o objęciu ochroną Jacka Kurskiego, prezesa państwowej telewizji, a w przeszłości również posła Prawa i Sprawiedliwości. Zgodnie z art. 3 ustawy o SOP ochroną objęci są m.in. prezydent, marszałkowie obu izb parlamentu, premier oraz wicepremierzy. Otrzymują ją z racji sprawowanego stanowiska. Ten sam artykuł daje też szefowi MSWiA możliwość objęcia ochroną "innych osób ze względu na dobro państwa". Rozmówcy TVN zwracają uwagę, że do takiej sytuacji doszło po raz pierwszy w historii. - Oprócz polityków zdarzało nam chronić przykładowo sędziów. To jest jednak sytuacja bez precedensu. Nigdy się nie zdarzyło, by szef państwowej spółki miał ochronę Biura Ochrony Rządu [poprzednika SOP – red.] czy SOP - mówi były oficer tej służby. Wtóruje mu inny rozmówca TVN. - To jest przegięcie. Jest to trzymane w tajemnicy, bo jak to wyjdzie na jaw, to będzie jatka - ocenia informator. Służby prasowe MSWiA, które dziennikarze zapytali o objęcie ochroną Krystyny Pawłowicz (w mailu z 28 października) i Jacka Kurskiego (w mailu z 2 listopada), odpowiedziały we wtorek, że te kwestie, "stanowią informację niejawną". "Zatem prosimy przyjąć generalną zasadę, że odpowiedź na tak formułowane pytania zawsze będzie brzmiała tak samo" - czytamy w odpowiedzi resortu. O sprawę zapytano też samego Jacka Kurskiego. Od poniedziałku nie odpowiedział jednak na SMS. Nie odbierał też telefonu.

Jacek Kurski był prezesem Telewizji Polskiej od stycznia 2016 roku (jesienią 2016 roku został powołany na 5-letnią kadencję po wygraniu konkursu przeprowadzonego przez RMN) do początku marca br. Decyzję o odwołaniu go przez RMN ogłoszono na konferencji, podczas której prezydent Andrzej Duda poinformował, że podpisze nowelizację ustawy dającą TVP i Polskiemu Radiu 1,95 mld zł kolejnej rekompensaty. Na przełomie maja i czerwca Jacek Kurski ponownie został powołany przez Radę Mediów Narodowych do zarządu Telewizji Polskiej. Głosowano nad tym dwukrotnie, wyniki pierwszego głosowania uznano bowiem za wątpliwe pod względem prawnym, ponieważ w statucie TVP jest zapisane, że jej zarząd liczy do trzech osób (byli w nim już wtedy Maciej Łopiński, Marzena Paczuska i Mateusz Matyszkowicz). Przed drugim głosowaniem Paczuska złożyła rezygnację. Natomiast na początku sierpnia Rada Mediów Narodowych ponownie powołała Jacka Kurskiego na stanowisko prezesa. Kurski został wybrany na dokończenie czteroletniej kadencji rozpoczętej w październiku 2016 roku, a nie na nową kadencję. Swoją kandydaturę na prezesa TVP w sierpniu wysłał Radzie producent Maciej Pawlicki, ale nie była ona poddana pod głosowanie. Formalnie Pawlicki nie został zgłoszony przez żadnego członka RMN i nie wziął on udziału w posiedzeniu.

Jak można przeczytać o historii powstania SOP na ich stronie: „Podczas wieloletniego funkcjonowania Biura Ochrony Rządu, zaobserwowano pola, które wymagały reorganizacji. Efektem koncentracji na tym zadaniu było przygotowanie ustawy z dnia 8 grudnia 2017r. o Służbie Ochrony Państwa. Nowy akt prawny wszedł w życie 1 lutego 2018 roku, powołując Służbę Ochrony Państwa. Na czele formacji stanął Komendant SOP - gen. bryg. SOP Tomasz Miłkowski - który uzyskał status centralnego organu administracji rządowej podległej ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych. Globalny charakter zagrożeń oraz dynamicznie rozwijający się katalog nowych form terroru, determinował wdrożenie nowoczesnych rozwiązań i wsparcie służby właściwymi narzędziami. W związku z powyższym rozszerzono uprawnienia Służby Ochrony Państwa o możliwość prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych.”

DZ

Źródło: tvn24.pl, wirtualnemedia.pl