- Zaczynamy. Szykujemy myślę bardzo fajne akcje w terenie i nie tylko w terenie. I jednocześnie ze zbieraniem podpisów pod projektami uchwał antyprzemocowych... Czekajcie, bo mi samochód zgasł - mówi kobieta na nagraniu, które najpewniej było nadawane na żywo.

Auto nie chciało odpalić, a do kobiet podjechała policja.

- No właśnie zgasł mi samochód i to nie jest żart ani sabotaż - mówi po chwili do policjanta, próbując odpalić auto. Jednak w końcu przypomina sobie, co może być powodem "awarii".

- Paliwo... nie zatankowałam - mówi zrezygnowanym głosem rewolucyjna feministka.