"Jeśli ktoś próbuje porównywać protesty organizowane przez Strajk Kobiet do Solidarności '80, to nie ma w tym żadnego porównania. Ona tworzyła się pod Krzyżem, a część protestujących zachowuje się jak zwykła bandyterka atakując kościoły, ubliżając księżom" – powiedział w Polskim Radiu 24 Piotr Duda, przewodniczący NSZZ Solidarność.

 
W rozmowie z Krzysztofem Świątkiem, Piotr Duda ubolewał nad upadkiem wartości, których brak młodemu pokoleniu. Postawił przy tym bardzo ważne pytanie: "Gdy słyszę od młodzieży, że aborcja jest ok, że to proeuropejskie, nowoczesne, że nienarodzone dziecko traktują jak przedmiot, to płakać się chce. Gdzie został popełniony błąd w wychowaniu i przez edukację i przez rodziców? "


Szef NSZZ Solidarność zaznaczył, że dla części uczestników protestów Strajku Kobiet nie ma żadnych wartości: "Ich działanie ma jeden wymiar: zniszczyć wszystkie wartości, pokazać, że kościoły trzeba zamykać, że trzeba zniszczyć Jana Pawła II." Gość programu Północ-Południe przyznał, że w demokratycznym kraju prawo do protestów ma każdy, ale jednocześnie zaznaczył, iż to dzięki św. Janowi Pawłowi II to prawo zostało zagwarantowane i podkreślił, że ten święty jest dla  wspólnoty Solidarności bardzo ważną osobą. Dlatego nie ma możliwości zestawienia obecnych demonstracji z powstaniem Solidarności. 


Przy okazji, poruszono wątek legendarnego fotografa Tygodnika "Solidarność", Tomasza Gutrego, który został postrzelony przez policję na tegorocznym Marszu Niepodległości. Piotr Duda potwierdził, że Solidarność tak tej sprawy nie zostawi i podkreślił, że do użycia broni gładkolufowej nie powinno dojść, a na pewno nie wolno strzelać nią od pasa w górę - bo można zabić człowieka. Przypomniał, że nie ma zgody na wandalizm w żadnej postaci i stwierdził, że na tzw. strajku kobiet jest sporo mężczyzn - dlatego nie powinno się traktować inaczej tych protestów, a inaczej -  manifestacji na Marszu Niepodległości. 


  Zauważył, że władza zachowuje się w sposób arogancki, nie odpowiadając na pytania i listy, ale zapytany o możliwość przeprowadzenia rewolucji w Polsce, odciął się od tego projektu: "Zmiany władzy od 30 lat w Polsce dokonuje się przez wybory, a nie w inny sposób". - zaznaczył. 
Całość audycji do wysłuchania na stronie Polskiego Radia 24. 

Aleksandra Pietkiewicz