Na portalu sredniowieczny.pl znajduje się tekst poświęcony właśnie pozachrześcijańskim źródłom potwierdzającym żywot Chrystusa. Jako pierwszy autor podany jest Korneliusz Tacyt, znany z "Roczników" i "Dziejów", które obejmują odpowiednio lata 14-68 i 68-96 po Chrystusie.

- Atoli ani pod wpływem zabiegów ludzkich, ani danin cesarza i ofiar błagalnych na rzecz bogów nie ustępowała hańbiąca pogłoska i nadal wierzono, że pożar był nakazany. Aby ją więc usunąć, postawił Neron winowajców i dotknął najbardziej wyszukanymi kaźniami tych, których znienawidzono dla ich sromot, a których gmin chrześcijanami nazywał. Początek tej nazwie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany został na śmierć przez prokuratora Poncjusza Piłata; a przytłumiony na razie zgubny zabobon znów wybuchnął, nie tylko w Judei, gdzie się to zło wylęgło, lecz także w stolicy - czytamy w w "Rocznikach" Tacyta w XV rozdziale.

Kolejnym niezależnym od źródeł chrześcijańskich zapisem jest tekst satyryka wrogiego chrześcijanom, Lukiana z Samosaty. Nie wątpił w to, że Jezus Chrystus istniał.

- Do dzisiaj czczą, jak wiadomo, tamtego wielkiego człowieka, ukrzyżowanego w Palestynie za to, że wprowadził między ludzi te nowe obrzędy. […] Żywią bowiem ci nieszczęśliwi przekonanie, że po wsze czasy będą nieśmiertelni i że ich życie trwać będzie na wieki. Dlatego też lekceważą śmierć i wielu z nich dobrowolnie się na nią wydaje. Nadto pierwszy prawodawca wzbudził w nich przekonanie, że wszyscy nawzajem są braćmi, z chwilą, gdy się nawrócą, wyprą bogów helleńskich, uczczą tego ukrzyżowanego mędrca i będą pędzić życie wedle jego praw. Do wszystkiego więc odnoszą się z równym lekceważeniem i wszystko uważają za wspólne dobro - czytamy.

Kolejny zapis należy do Swetoniusza. -  Żydów wypędził z Rzymu, bo bezustannie wichrzyli, podżegani przez jakiegoś Chrestosa - czytamy w "Żywocie Klaudiusza". Jego to zbieżne z zapisem św. Łukasza z Dziejów Apostolskich, że Klaudiusz wypędził wszystkich Żydów z Rzymu, w tym Pryscyllę i Akwilę, małżeństwo chrześcijan zaprzyjaźnionych ze św. Pawłem z Tarsu, jak napisano w 18 rozdziale Dziejów Apostolskich.

Kolejnym zapisem jest Tallus, na którego powołuje się Juliusz Afrykańczyk. Pisma Tallusa nie zachowały się w żadnej formie w całości, poza wzmiankami w innych dziełach. Juliusz opisywał m.in. ciemność, jaka miała zapanować na Ziemi w momencie śmierci Chrystusa.

- Ciemność tę Tallus w trzeciej księdze swej Historii nazywa, jak mi się wydaje, bez racji zaćmieniem słońca (bez racji rzecz jasna z tego względu, że zaćmienie słońca nie mogło mieć miejsca podczas pełni księżyca, a Chrystus umarł właśnie w okresie paschalnej pełni księżyca - napisał Juliusz Afrykańczyk. Widać więc, że zjawisko niewytłumaczalnej ciemności na świecie w momencie śmierci Jezusa Chrystusa było powszechnie znane, zaś uczeni dyskutowali, co było jej przyczyną.

Na "zaćmienie słońca", do którego doszło "podczas pełni księżyca", w czasie rządów Tyberiusza, zwrócił również uwagę Flegon,

Innym poganinem uznającym Chrystusa za osobę realnie istniejącą, choć już nie wrogo nastawioną, był Syryjczyk Mara Bar-Serapion. Po 70 roku po Chrystusie napisał do swego syna list, w którym zachęcał go do szukania mądrości. Ustawił Chrystusa obok filozofów: Sokratesa i Pitagorasa.

- Jaką korzyść odnieśli Ateńczycy z wydania Sokratesa na śmierć? Przyszedł na nich głód i zaraza jako pomsta za ich zbrodnię. Jaką korzyść wynieśli mieszkańcy Samos ze spalenia Pitagorasa? W jednej chwili kraj ich został zasypany piaskiem. Jaką korzyść osiągnęli Żydzi, że skazali swego mądrego króla? Przecież wkrótce potem znikło ich królestwo. Sprawiedliwie Bóg pomścił tych trzech mędrców. Ateńczycy poginęli z głodu, tych z Samos pochłonęło morze, Żydzi – zrujnowani i wypędzeni ze swojego kraju – żyją w całkowitym rozproszeniu. Lecz Sokrates nie umarł całkowicie – żył nadal w naukach Platona.; Pitagoras nie umarł całkowicie – żył nadal w posągu Hery. Nie umarł także całkowicie mądry król – żył nadal w swojej nauce - czytamy.

Zapis o Chrystusie znajdujemy także u Józefa Flawiusza, faryzeusza, który został pojmany przez Rzymian i następnie pracował blisko cezara jako tłumacz. Więc raczej przychylny chrześcijanom nie był. Poniżej to, co napisał o Chrystusie w "Dawnych dziejach Izraela". W kwadratowym nawiasie podano frazy, co do których autentyczności są wątpliwości.

- I był w tym czasie Jezus, człowiek mądry, [jeśli godzi się nazywać go człowiekiem]. Działał on bowiem cuda i nauczał wśród tych, którzy z radością przyjmowali prawdę. Przyciągnął on do siebie wielu spośród Źydów i wielu spośród pogan. [On to był Chrystusem]. A kiedy Piłat, za namową pierwszych wśród nas mężów, skazał go na krzyż, ci którzy go miłowali nie opuścili go; [ukazał się im on bowiem żyw ponownie na trzeci dzień, tak jak to boscy prorocy ten i dziesięć tysięcy innych cudów o nim zapowiedzieli]. A plemię chrystian, od niego się zwących, nie zaginęło aż po dziś dzień - napisał Flawiusz.