Nagranie wykonała kurierka, która jechała windą. Julka obok wpadła w histerię i płacz. Chciała wysiąść zachowując "dystans społeczny". Żądała, by kobieta wyszła z tego powodu z windy.

Dziewczyna w histerycznym płaczu wykrzykuje, że "grzecznie prosiła" aby kobieta wyszła z windy. Ta jednak zaznacza, że nie była to "grzeczna prośba", lecz że nakazała jej "wy*****ać z windy". Na tę uwagę Julka rzuca się z rękami w kierunku kurierki i zrzuca jej z rąk duża paczkę, którą przewoziła.

Zaraz potem zarzuca kobiecie, że... niewłaściwie ma założoną maskę. Wówczas ta kieruje obiektyw na lustro obok, na którym widać zamaskowaną twarz. Wówczas dziewczyna w furii uderza w lustro w windzie i wychodzi wydzierając się, że "nie tak to wyglądało".

Swoją drogą ciekawe, że w całym świecie zachodnim zachowanie Julek wygląda tak samo: płacz, histeria, rzucanie chaotycznych oskarżeń i ogólna żałość.