Jak podaje Polska Agencja Prasowa w Nitrze i przyległym powiecie mieszka według różnych danych od 160 do 166 tys. osób. Wszyscy mieszkańcy będą musieli mieć od poniedziałku negatywny wynik testu na obecność koronawirusa, wychodząc m.in. do pracy. Zakaz wychodzenia z domów wprowadzony jest na całej Słowacji, ale obowiązuje z niego 19 wyjątków, które przestaną mieć ważność w Nitrze i okolicy. Na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu minister zdrowia Marek Krajczi i minister pracy Milan Krajniak zwracali uwagę, że nie będą one dotyczyć nawet wyjścia do pracy, na spacer lub odprowadzenie dziecka do szkoły. Będzie można udać się do lekarza, po zakupy lub na przeprowadzenie testów. Negatywne wyniki testów będą musieli mieć i przedkładać na wezwanie władz także osoby spoza regionu, ale pracujące tam lub opiekujące się członkami rodziny.

W regionie pod koniec tego tygodnia odbędą się masowe testy antygenowe mieszkańców na obecność koronawirusa. Później mają być dwukrotnie powtarzane. Z uwagi na uzależnienie prawa do wyjścia z kwarantanny od wykonania testów nie są one nazywane dobrowolnymi. Na konferencji prasowej podkreślono, że swoich pracowników już w czwartek zacznie testować jeden z największych i najważniejszych w regionie zakładów produkcyjnych Jaguar Land Rover. W akcji masowych testów będzie uczestniczyć wojsko, policja i strażacy. W powiecie liczba nowych przypadków zakażenia koronawirusem w ciągu tygodnia Przekroczyła granicę 1000 zakażonych na 100 000 mieszkańców. Przeciążonemu szpitalowi uniwersyteckiemu w Nitrze ma pomóc odległy o około 40 km. prywatny szpital w Galancie, który decyzją resortu został placówką covidovą. Na granicy możliwości funkcjonowania jest także, według mediów jedyne w regionie krematorium w Nitrze. Część zwłok jest transportowana do Bańskiej Bystrzycy oraz do Bratysławy.

Tymczasem jednoizbowy parlament Portugalii, Zgromadzenie Narodowe, zatwierdził w środę przedłużenie do 15 stycznia stanu wyjątkowego z powodu epidemii koronawirusa. Tymczasem wraz ze zwiększającą się dynamiką zakażeń medycy wezwali władze kraju do ogłoszenia lockdownu. Przeciwnych wydłużeniu stanu wyjątkowego w 230-osobowej izbie było podczas wieczornego głosowania tylko 15 deputowanych, głównie członków małych ugrupowań skrajnej lewicy. Decyzja parlamentu oznacza, że stan wyjątkowy będzie obowiązywał do 15 stycznia. Prawdopodobnie będzie mógł zostać ogłoszony ponownie po 24 stycznia, kiedy w Portugalii odbędą się wybory prezydenckie. Tymczasem w związku z rekordową liczbą dobowych zakażeń, która w środę wyniosła ponad 10 tys., władze Stowarzyszenia Lekarzy Publicznego Systemu Opieki Zdrowotnej (ANMSP) wezwały rząd Portugalii do natychmiastowego ogłoszenia lockdownu w całym kraju. - Ten drastyczny wzrost zachorowań to cena, jaką płacimy za zbyt pobłażliwe podejście do okresu świątecznego - oświadczył w środę szef ANMSP Ricardo Mexia. Rosnący wzrost zachorowań w całym kraju potwierdziła również minister zdrowia Marta Temido. Przekazała, że większość portugalskich szpitali ma już trudności z przyjmowaniem nowych pacjentów zakażonych koronawirusem. W środę wieczorem szefowa resortu zdrowia nakazała szpitalom aglomeracji Lizbony, aby ograniczyły przyjmowanie pacjentów tylko do osób “w nagłej potrzebie".

W Polsce Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 12 054 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem w Polsce. Najwięcej - aż 1609 - odnotowano w województwie wielkopolskim. Resort podał też dane o kolejnych 186 zgonach. Jak wyjaśniono, 38 osób zmarło z powodu Covid-19, a 148 z powodu współistnienia koronawirusa z innymi chorobami. W sumie od początku epidemii w naszym kraju odnotowano 1 356 882 zakażenia koronawirusem. Zmarło 30241 osób. Wyzdrowiało 1 095 616 pacjentów.

WO