Od momentu ogłoszenia przez Trybunał Konstytucyjny wyroku ws. aborcji eugenicznej przez polskie ulice przetaczają się manifestacje przeciwników tego stanowiska. Organizowane są głównie przez środowiska feministyczne, działaczy lewicy i aktywistów LGBT.

W myśl wykazu na stronie Rządowego Centrum Legislacji orzeczenie TK w sprawie aborcji powinno się pojawić Dzienniku Ustaw najpóźniej 2 listopada. Tak się jednak nie stało do dziś. Konstytucjonaliści od dawna zaś przekonywali, że wyrok TK należy bezzwłocznie opublikować.

Z doniesień poniedziałkowej „Rzeczpospolitej” wynika, że orzeczenie to może zostać już niebawem opublikowane – co jest równoznaczne z jego wejściem w życie.

W TK obecnie trwają prace nad uzasadnieniem wyroku. Z ustaleń dziennika wynika, iż mają one „znajdować się już na finiszu”.

Zdaniem „Rzeczpospolitej” jednak sprawa jest niezwykle złożona. W samym bowiem PiS-ie zderzają się dwa podejścia do tej kwestii. Silna ma być jednak grupa polityków, którzy opowiadają się za natychmiastową publikacją wyroku.  – Trwa jeszcze kwarantanna z powodu pandemii, do tego jest zimno i lepszego momentu nie będzie – stwierdził w rozmowie z „Rzeczpospolitą” jeden z polityków. Jak twierdził, wyrok ma być opublikowany jeszcze w tym miesiącu.

Przeciwna temu jest jednak druga grupa, która twierdzi, że obecny czas nie jest odpowiedni na publikację wyroku TK. Jak twierdzą jej członkowie, należy poczekać z tym do wygaśnięcia obecnego etapu mniemanej pandemii.