Kiedy UE zatwierdziła szczepionkę Pfizera do użytku na jej terenie, ustalono, że każda fiolka będzie zawierać pięć dawek preparatu. Niedługo potem jednak Europejska Agencja Leków (EMA) zarekomendowała podawanie sześciu dawek poprzez zastosowanie odpowiedniego rodzaju igły. W odpowiedzi na to Pfizer zaczął wystawiać wyższe faktury bez zgody Komisji Europejskiej, jak za 6, a nie 5 dawek. Problem leży nie tylko w tym, że nie zostało to uzgodnione z UE, która reprezentuje państwa wspólnoty, ale też w wielu miejscach wciąż podaje się tylko 5 dawek, więc dodatkowa opłata nie ma żadnej racji bytu. Szwedzki rząd podkreśla, że w wielu placówkach nie ma po prostu możliwości zastosowania się do EMA. Szwedzki koordynator ds. Szczepionek, Richard Bergstrom powiedział o tym: „To jest niedopuszczalne. Jeśli dany kraj ma możliwość wyodrębnienia tylko pięciu dawek, otrzymał mniej dawek za tę samą cenę”1.

Szwedzka Agencja Zdrowia zwróciła się do Unii Europejskiej o wyjaśnienie, za ile dawek szczepionki COVID-19 na fiolkę musi zapłacić firmie Pfizer i ma nadzieję na odpowiedź, zanim płatności przypadną za kilka tygodni. Szwecja kupuje więcej szczepionek, niż potrzebuje w ramach wspólnego programu zakupów UE, przekazując je sąsiedniej Norwegii, która nie jest jej członkiem.

Z kolei minister spraw zagranicznych Luigi Di Maio zapowiedział, że Włochy podejmą kroki prawne i zwiększą presję w Brukseli na Pfizer i AstraZeneca w związku z opóźnieniami w dostawach szczepionek COVID-19. Minister powiedział: „To europejski kontrakt, którego firmy Pfizer i AstraZeneca nie przestrzegają, dlatego też podejmiemy kroki prawne… Pracujemy nad tym, aby nasz program szczepień się nie zmienił”.

Jest to skutek tego, że ogłosił tymczasowe zmniejszenie dostaw szczepionek do Europy, aby wprowadzić zmiany w produkcji, które by ją zwiększyły. Podobnie AstraZeneca poinformowała, że pierwsze dostawy do regionu będą ograniczone z powodu problemów z produkcją. Kiedy zapytany Luigi Di Maio, czy uważa problemy koncernów medycznych za niezawinione, odparł wprost, że jego zdaniem są winne, bo wykazały się zbyt wielką chciwością. Przyjęły bowiem zlecenia, których nie były w stanie zrealizować2.

Można oczywiście tłumaczyć, że wyprodukowanie i dystrybucja tak wielkich ilości szczepionek to gigantyczne zadanie logistyczne, które przekracza jakiekolwiek w przeszłości podobnego typu. Z drugiej strony Pfizer to firma z doświadczeniem ponad 150-letnim, która musi przewidywać, jakie ma możliwości. Postępowanie Włoch ma więc sens, bo wszystko wskazuje na to, że Pfizer wprowadził w błąd rządy, obiecując im terminy, których nie był w stanie dotrzymać. W ten sposób kraje podpisały umowy, Pfizer wyprzedził konkurencję, a szczepionek nie ma. Tak to jest jednak, kiedy polega się na firmie, która zasłynęła z eksperymentów na dzieciach w Nigerii, licznych oszustwach i działania na szkodę pacjentów. W takiej sytuacji każdy szanujący się rząd nie powinien w ogóle rozpoczynać współpracy z taką korporacją, albo podpisać stosowne klauzule, które by przewidywały kary umowne za brak dostarczenia towaru na czas.

 

1 Sweden wants clarity on vaccine doses before paying Pfizer, źródło: https://www.reuters.com/article/idUSKBN29V123.

2 S. Jewkes, Italy to take legal action on COVID vaccine delays to get doses, źródło: https://www.reuters.com/article/us-health-coronavirus-italy-idUSKBN29T0GO.