Podczas transmisji z manifestacji agresywnej bandy tzw. strajku kobiet dziennikarka Mediów Narodowych Agnieszka Jarczyk oraz operator MN zostali zaatakowani fizycznie.

Jak poinformowała ekipa Mediów Narodowych, doszło do ataku na Agnieszkę Jarczyk oraz operatora. Ponadto skradziono sprzęt o wartości kilku tysięcy złotych.

- Właśnie rozmawiałem z pobitą dziennikarką @MediaNarodoweMN, która roztrzęsionym głosem przeprosiła, że nie może rozmawiać bo szuka policji. I wiecie co wam powiem: liderki strajku kobiet to jest po prostu... - napisał na Twitterze Łukasz Jankowski z Radia Wnet.

- Właśnie widzę, jak hołota z nazistowską błyskawicą atakuje dziennikarzy @MediaNarodoweMN! Nie wiem jaka tragedia musi się wydarzyć, by wreszcie ktoś zaczął traktować ich, jak normalnych obywateli i za złamanie prawa -aresztować natychmiast - napisał Piotr Szlachtowicz z wRealu24.pl.

- Faceci ze Strajku Kobiet pobili i okradli kobietę, jeśli tego nie rozumiesz to zapewne jesteś faszystą i homofobem - skwitował Ziemowit Przebitkowski, prezes Młodzieży Wszechpolskiej.

- Atak bandy z tzw. #StrajkKobiet na @AgaJarczyk pokazuje że to nie jest środowisko do jakiejkolwiek rozmowy a jedynie do pacyfikacji. I tejże zabrakło. Znowu - skomentował Dominik Cwikła.