O sprawie informuje portal bankier.pl. "Intensywność trzeciej fali epidemii spowodowała nie tylko utrzymanie wcześniejszych, ale także wprowadzenie nowych restrykcji. Szacujemy, że w pierwszym kwartale tego roku PKB skurczył się o 1,5 proc. r/r. W 2021 r. prognozujemy wzrost PKB o 4,5 proc., przy rosnących ryzykach w dół" - napisano w raporcie. Z powodu dynamicznego odbicia koniunktury na świecie, szybkiego wzrostu cen surowców, zaburzeń w dostawach i rosnących cen transportu oraz osłabienia złotego ekonomiści Pekao zrewidowali prognozę średniorocznej inflacji w 2021 r. do 3,2 proc., podczas gdy wcześniej spodziewali się inflacji w wysokości z 2,6 proc. Zwrócili uwagę, że według wstępnego szacunku GUS, inflacja CPI wzrosła w marcu do 3,2 proc. r/r z 2,4 proc. r/r w lutym. Roczne tempo wzrostu żywności i napojów bezalkoholowych obniżyło się do zaledwie 0,5 proc. r/r i prawdopodobnie osiągnęło tegoroczne minimum. Ceny paliw wzrosły w ujęciu rocznym (7,6 proc.) po raz pierwszy od lutego 2020 r., notując jeden z najwyższych w historii wzrost w ujęciu miesięcznym (6,6 proc.). Wkład zmiany cen paliw do rocznego wskaźnika CPI był w marcu o 0,6 pkt. proc. wyższy niż w lutym.

 

"Przed nami jeszcze w tym roku podwyżka opłat wodno-ściekowych. Wody Polskie poinformowały, że 94 proc. złożonych przez samorządy wniosków taryfowych zakłada podwyżki opłat. Ich skala w przypadku poszczególnych województw waha się od 11,9 proc. (śląskie) do 45,2 proc. (łódzkie). Prowadzone są także prace legislacyjne, które mają zezwolić firmom ciepłowniczym na uwzględnianie w taryfach lawinowo rosnących kosztów uprawnień do emisji dwutlenku węgla (CO2). Należy się liczyć z wyraźnym wzrostem kosztów centralnego ogrzewania" - uważają przedstawiciele banku Pekao. Ich zdaniem największym średnioterminowym ryzykiem w górę dla ścieżki inflacji pozostaje jednak utrwalenie się kursu złotego na niskim poziomie względem głównych walut. Ekonomiści Pekao szacują, że inflacja bazowa z wyłączeniem cen żywności i energii wzrosła w marcu do ok. 3,9 proc. r/r z 3,7 proc. r/r w lutym. Według nich, mimo rozwoju trzeciej fali Covid-19 i idącego za tym zaostrzania restrykcji, rynek pracy pozostaje względnie w dobrej kondycji. Dopiero druga połowa 2021 r., wraz z zakładanym ożywieniem gospodarczym, przyniesie zauważalną poprawę sytuacji na rynku pracy - na koniec 2021 r. stopa bezrobocia wyniesie 5,9 proc. Ekonomiści Pekao oczekują, że stopy procentowe będą w najbliższych kwartałach stabilne, a NBP może zintensyfikować skup obligacji. Jednocześnie - uważają - NBP nie będzie już deklarował gotowości do interwencji na rynku walutowym w celu osłabienia złotego, a rosnąca inflacja powoduje, że sygnały z RPP powinny być obecnie nieco mniej gołębie.

 

Dodano, że według wstępnych szacunków deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2020 r. wyniósł 6,9 proc. PKB, a dług wzrósł do 57,5 proc. PKB z 45,6 proc. PKB w 2019 r. "Uwzględniając lepszy punkt startowy rewidujemy prognozę deficytu na 2021 r. do 4,5 proc. PKB z 6,0 proc. oczekiwanych wcześniej" - poinformowano. Zdaniem ekonomistów, po marcowej wyprzedaży złotego wyceny polskich aktywów wyglądają atrakcyjnie nawet dla inwestorów gotówkowych. "Dodatkowo, uwaga rynków może w najbliższych tygodniach przesunąć się na przyspieszenie szczepień w Europie i plany odmrażania tamtejszych gospodarek. Powinno to sprzyjać stabilizacji pary EUR-PLN" - oceniono.

 

WO