Szczepionka oczywiście stała się najlepiej sprzedającym się lekiem koncernu. 7,84 mld dol. zysków z jego sprzedaży przypadło Pfizerowi już po podzieleniu się dochodem z jego partnerem, niemiecką firmą BioNTech – poinformowała agencja Associated Press. Przychód firmy za drugi kwartał tego roku wyniósł - jak podała w środę firma - 5,56 mld dol. W analogicznym okresie ubiegłego roku było to 3,49 mld dol. Pfizer prognozuje, że w tym roku jego dochody ze sprzedaży tej szczepionki powinny osiągnąć 33,5 mld dol. przy założeniu, że firma dostarczy na rynek 2,1 mld dawek. Prezes Pfizera Albert Bourla poinformował, że do tej pory firma dostarczyła na rynek miliard szczepionek na COVID-19, ponadto, sprzedaż innych leków wzrosła w tym roku o 10 proc.

 

Na początku lipca media podały, że Pfizer ma rozmawiać z członkami zespołu ds. pandemii w Białym Domu na temat ewentualnej trzeciej dawki szczepionki przeciwko COVID-19. Koncern skrytykowali za to przedstawiciele Światowej Organizacji Zdrowia, którzy apelowali, by rządy nie zamawiały dodatkowych dawek szczepionek w czasie, gdy biedniejsze kraje wciąż czekają na dostawy, by zaszczepić swoich obywateli.

 

Tymczasem państwa prześcigają się w nakłanianiu do szczepienia się obywateli. Od września tylko niezaszczepieni uczniowie liceów i gimnazjów będą uczyć się w trybie zdalnym przez siedem dni w przypadku wykrycia przypadku koronawirusa w klasie – poinformował w środę minister edukacji Jean–Michel Blanquer. W stacji France Info zaprezentował część protokołu zdrowotnego, który będzie obowiązywał od nowego roku szkolnego. W szkołach podstawowych klasy mają być zamykane po wykryciu już jednego przypadku koronawirusa; na razie nie znane są szczegóły tego rozwiązania.

 

W minionym semestrze w razie wykrycia zakażenia w grupach w przedszkolach oraz w klasach 1–3 szkół podstawowych odwoływano zajęcia danej grupy lub klasy. Klasom starszym albo odwoływano zajęcia, albo kierowano je na naukę zdalną; decyzja w tej kwestii należała do dyrektora szkoły. Rząd Francji zdecydowanie zaleca młodzieży w wieku 12–17 lat szczepienia przeciwko koronawirusowi.

 

Również w środę minister transportu Jean Djebbari zapowiedział, że według planów rządu wymóg posiadania tzw. paszportu sanitarnego w dalekobieżnym transporcie publicznym (w pociągach wysokiej prędkości TGV oraz w pociągach relacji międzymiastowych) wejdzie w życie między 7 a 10 sierpnia. Ustawa w sprawie rozszerzenia obowiązku paszportu sanitarnego w miejscach publicznych, w tym w transporcie, jest obecnie rozpatrywana przez Radę Konstytucyjną – poinformował Djebbari w stacji BFMTV. „Konieczne będzie okazanie paszportu sanitarnego podczas wyrywkowych kontroli oraz w czasie wejścia do pociągu lub na peron” – oświadczył minister. Zapewnił, że władze „postarają się zrobić to w możliwie najbardziej sprawny i płynny sposób, aby mieć dobrą kontrolę, a jednocześnie nie utrudniać życia podróżnym i nie powodować tworzenia się zbyt długich kolejek”.

 

Za to gubernator Nowego Jorku Andrew Cuomo ogłosił w środę, że pracownicy administracji stanowej będą musieli się zaszczepić przeciwko Covid-19 lub przedstawiać co tydzień wyniki testów. Z zamiarem objęcia takim obowiązkiem administracji federalnej nosi się Biały Dom. Zaskoczenia nie kryje związek policjantów stanowych, który oświadczył, że rozważa kroki prawne. W stanie Nowy Jork zarządzenie o obowiązku szczepień dla urzędników stanowych będzie obowiązywać od Święta Pracy, które przypada w tym roku 6 września.

 

WO